Sześć zupełnie nie pasujących do siebie ludzi, a jednak w pewnym sensie, mających ze sobą coś wspólnego.
Wczesnymi, lodowatymi rankami po cichych ścieżkach pędzi Seweryn, własnym ciałem wystukując rytm.
Przy jeszcze bezkwietnej magnolii, Alicja nakłada czarne słuchawki, kolejny raz wątpiąc w siebie.
Łapiący dzień Julek, chodzi w starych ubraniach swojej siostry, a także wychwalający musicale.
Wiecznie z głową w złocistych albo bursztynowych chmurach, Franek hoduje kaktusy na parapecie.
Anastazja odrzucająca kruczoczarne włosy na wystające łopatki, w przygotowaniu do starcia w judo.
Cichy, słuchający Maciej jako zagubiona dusza, szuka siebie w akordach na ukulele nad morzem.
Wszyscy z nich, żyją w rzekomo lepszej przyszłości. Czasem potykają się biegnąc ku marzeniom, innym razem śmieją się na murku nieopodal rzeki, pijąc fantę. Zaledwie jedno wydarzenie w ich wciąż kruchych życiach, zmienia każdego z osobna diametralnie.
★★★
Książka jest w 100% moją pracą. Z wszelkich prób kopiowania tekstu lub pomysłu, zostaną wyciągnięte odpowiednie konsekwencje.
© all rights reserved,
Julax_ 2021
Seluruh Hak Cipta Dilindungi Undang-Undang