Radzę sobie

Radzę sobie

  • WpView
    Membaca 44
  • WpVote
    Vote 5
  • WpPart
    Bab 2
WpMetadataReadBersambung
WpMetadataNoticePublikasi terakhir Rab, Mei 5, 2021
WpInfo
Puisi
Młodość i kobiecość, niezależność, samodzielności i dużo siły. Wkraczam w nowy rozdział, zamykam dawne sprawy i się od nich odcinam. Zaczynam o siebie dbać, skupiam się na sobie. Piszę o samoakceptacji, kochaniu samego siebie, o tym, że życie naprawdę może być piękne, szczególnie codzienność, szczególnie te rutynowe czynności. Traktuje to trochę jako mój dziennik, w którym zapisuje swoje postępy w stawaniu się *tą* dziewczyną. Adresuję to do każdego, kto tylko ma ochotę to przeczytać, ale w szczególności do każdego, kto przechodzi podobną sytuację do mojej, takiej, kto boi się postawić wszystko na jedną kartę, zakończyć jeden etap i ruszyć na nieznane morze. Adresuję to też w szczególności do młodszych czytelników, czytelniczek jako pozytywną wizję dorastania, przyszłości i może też jako słuszną lekcję na przyszłość. Chcę pokazać, że życie wcale nie jest takie straszne z biegiem lat, że można wciąż się nim cieszyć. Chcę przekazać, że każdy z nas jest wystarczający i samowystarczalny, że do szczęścia absolutnie nie potrzeba drugiej osoby. Dziękuję za poświęcony mi czas. Miłego dnia!
Seluruh Hak Cipta Dilindungi Undang-Undang
#2
kobiecość
WpChevronRight
Bergabunglah dengan komunitas bercerita terbesarDapatkan rekomendasi cerita yang dipersonalisasi, simpan cerita favoritmu ke perpustakaan, dan berikan komentar serta vote untuk membangun komunitasmu.
Illustration

anda mungkin juga menyukai

  • Śnieżyny
  • Mirra i aloes
  • BTS  I NIE TYLKO 💜
  • Chaos miłości 3
  • Zranione uczucia - Wiersze
  • Smutne opowieści
  • Faber est suae quisque fortunae

W trzewiach ziemi przebudzona, zobaczyłam złoty kwiat Usłyszałam pieśń syrenią, wyszłam w doskonały świat Gniazda ptaków rozkwilonych, kępy zzieleniałych drzew A nad nimi niósł się nocny, z gwiazd pędzony, srebrny śpiew - "Przebudzenie" I śmiejcie się, i płaczcie z zachwytu, żenady I patrzcie na mnie, patrzcie, choćby dla zasady I jedzcie, proszę, jedzcie to ciało, tę duszę Pożryjcie mnie w całości, hodujcie swą tuszę - "Wyparcie" Szlak mój może pobiec dookoła świata Przez kurhany losów, pod burzowym stropem Na sercu wciąż blizna, źle przyszyta łata Co noc sny me zbiera i rzuca pod twe stopy - "Włóczęga" Te setki spiesznych nóg i dłoni pełnych pracy I głów mówiących jednostajnym głosem Tysięczny martwy wzrok, ci sami wciąż łajdacy Kto przejmie się ich bezimiennym losem? - "Miasto" Wynieś mnie pod kryształ nieba na wichrowym szczycie Ucisz skały brzmiące lodem, by nie spłoszyć zorzy Która nocy mir obali podstępnie i skrycie Ciemność srebrną unicestwi i na marach złoży - "Serca Zimowe" Szkliste pajęczyny, wskorś wiatru rozsnute W sieciach uwięziły pierwsze skry jutrzenki Każda drobnym blaskiem jak diament maleńki Inkrustuje pąki srebrem mgieł okute - "Rosa" Twoja dłoń szepcze "cyt", pieszcząc sennie te kwiaty Słaby gest muska mrok, rozdzierając mu szaty Zapach róż pęta czas w fioletowym bezkresie Pełnym gwiazd, których skry echem morze poniesie - "Fantazja" Jedna dana szansa, tylko jedno życie Ale czy zakwitła, czy przepadła z wiekiem Tego się nie dowiem w swoim ziemskim bycie Na zawsze skazana pozostać człowiekiem - "Ofiara" Łyk za łykiem schodzi drink za drinkiem, sztuczne kwiaty W oczach rozmazują się grafitti i plakaty W kilka ruchów spadną z nas koszulki, buty, spodnie Jesteś prosto z piekła, a ja lubię igrać z ogniem - "Czerwone Światła"

Detail lengkap
WpActionLinkPanduan Muatan