The Eternal Love

The Eternal Love

  • WpView
    Reads 6,403
  • WpVote
    Votes 672
  • WpPart
    Parts 50
WpMetadataReadMatureOngoing22h 21m
WpMetadataNoticeLast published Fri, Jan 20, 2023
WpInfo
Fanfic
Sailor Moon
'Nigdy nie pozwolę im ingerować w los, jaki przeznaczenie mi przepowiedziało (...) i któregoś dnia pokażę im niebo pełne światła'. Sailor Moon Post Stars W tej opowieści Sailor Senshi i Sailor Starlights nie tylko staną do walki z wrogiem, ale także będą mierzyć się z problemami codzienności. Dni na uniwersytecie będą przeplatały się z lekcjami życia, w trakcie których poznają znaczenie rodziny i przyjaźni oraz odkryją różne rodzaje miłości. Zrozumieją również, że przeznaczenie kryje w sobie wiele tajemnic, a szczęście i pokój wymagają poświęceń. Czy mimo tylu problemów uda im się zbudować szczęśliwą przyszłość? Czy przeznaczenie zdoła się wypełnić? Czy istnieje wieczna miłość? ---------- Linia fabularna tego opowiadania będzie podążała za anime, stając się jego kontynuacją. Wykorzystam jednak także bohaterów lub wątki, które pojawiły się w mandze. Postaram się wiernie zachować wątki z anime, jednak te z mangi będę dostosowywać do własnych potrzeb. Większość postaci należy do genialnej Naoko Takeuchi 💖 a pozostałe są wytworem mojej wyobraźni. Cytat pochodzi z piosenki Nightmare - The World
All Rights Reserved
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Marvelous Dreams
  • Lore Gothica PL
  • We found us cz. 1
  • Wieża poznania
  • Szukając siebie
  • Jak wytresować smoka „Smocze Jarzmo" - Fanfik
  • cacoëthes // larry stylinson
  • UNISTAR: Niewidzialny księżyc [UNISTAR : Invisible Moon]
  • Stwórca wskaże nam drogę (stara wersja)

"- Co dziś nowego? - pytam, zerkając przez ramię na Petera. - W sumie przegapiłaś niezłą kłótnię - odpowiada, puszczając mi oczko. - Kłótnię? Czyją? - No zgadnij. Kiwa głową w stronę Clinta i Natashy. Siedzą razem na kanapie, ale w jakimś pół metrowym dystansie i grobowej ciszy. - Nie znoszę cię - burczę, wyciągając z kieszeni pięć dych. Peter przejmuje je z uśmieszkiem, dorzucając: - To było do przewidzenia. Ostatnio zerwali po trzech miesiącach, więc z poprzednich parunastu razów można łatwo obliczyć, że tym razem to wyniesie... To znaczy, trzeba wziąć pod uwagę jeszcze czynnik niepewności i... - Syneczek tatusia - kwituję, a Stark unosi na nas wzrok znad blatu barku. - Jesteście jak dwie krople wody. I przez to mój portfel coraz bardziej chudnie. - Twój pech, mój zysk - szczerzy zęby w chytrym uśmieszku. - Ale wiesz... Zawsze... T-to znaczy, jakbyś chciała... Mogę ci za to postawić kawę." Książka może zawierać treści 18+. Nie mówię, że często, jednak czytasz na własną odpowiedzialność. To tyle ode mnie! Miłej lektury 😂👍

More details
WpActionLinkContent Guidelines