Josephine miała jedno marzenie - mieć kogoś bliskiego, by dzielić z nim wszystkie troski i radości. Gdy jej marzenie się spełnia, Jo zapomina, że ludzie lubią oszukiwać i bawić się innymi. Mimo to nadal trwa w swoim pozornym spełnieniu i pędzi tak naprawdę do czystej autodestrukcji.
Nicolas, natomiast nigdy nie czuł potrzeby dzielenia się swoimi przeżyciami z kimś obcym, dopóki nie spotkał TEJ, która sprawiła, że jego życie nie było już takie same. Z introwertyka staje się osobą, która nie potrafi znieść ciszy i spokoju.
Opowieść dotyczy dwojga ludzi, którzy mimo różnic, stają się na chwilę jednością aby później zmienić się na zawsze. Czy wyrządzone krzywdy są wybaczalne? Jak zapomnieć o goryczy, która towarzyszy słowom? Czy nie jesteśmy ZBYT NAIWNI?
All Rights Reserved