Another song about love

Another song about love

  • WpView
    LECTURAS 6,080
  • WpVote
    Votos 415
  • WpPart
    Partes 28
WpMetadataReadContinúa6h 8m
WpMetadataNoticeÚltima publicación mar, jul 28, 2015
W naturze ludzkiej zakodowane jest to, że nieważne jak pewne wydarzenia są ekscytujące, zabawne czy bolesne, zacierają się po pewnym czasie do tego stopnia, że nic co wcześniej przypominało nam o tych chwilach nie obudzi ich ponownie. Jest to tylko kwestia czasu, kiedy wyprzemy cudowne wspomnienia. Poniekąd staje się to samoistnie. Będąc małym dzieckiem wystarczył mi zaledwie zapach by zapamiętać coś na lata. Przykładowo, zapach kremu, który dostałam w podstawówce od przyjaciółki na gwiazdkę, przez długi czas przypominał mi o zbliżających się Świętach, ilekroć natrafiłam na niego w drogerii czy w swojej szafce. To pozostało mi do teraz. Tylko to.... Byłam mistrzem w tej dziedzinie, w dziedzinie zapominania. Im więcej starań wkładałam w to by pamiętać o czymkolwiek, tym szybciej zapominałam, płacząc w poduszkę z tego powodu. Winiłam za to rodziców, winiłam za to swoje roztrzepanie. Najwidoczniej działo się w moim życiu za dużo a ja na to wszystko nie zasłużyłam.
Todos los derechos reservados
#12
tomomilicevic
WpChevronRight
Únete a la comunidad narrativa más grandeObtén recomendaciones personalizadas de historias, guarda tus favoritas en tu biblioteca, y comenta y vota para hacer crecer tu comunidad.
Illustration

Quizás también te guste

  • Siew. Krew Feniksa
  • Fame isn't important  | L.TOMLINSON |  (ZAKOŃCZONE)
  • Where are you? || Min Yoongi \ Suga ♥
  • Mistrzyni zrodzona z błędu | Dylogia Mistrzyń TOM 1 (ZAKOŃCZONA)
  • Ostania nadzieja na wspólne jutro ( Wilbur Soot x reader) [ZAKOŃCZONE]  TOM 1
  • Między herbatą a deszczem | minsung
  • Wieża poznania
  • World of chances
  • 𝒫𝓊𝓏𝓏𝓁𝑒𝓈 //𝓗𝔂𝓾𝓷𝓵𝓲𝔁
  • blackness | 18+

Magia mogłaby być błogosławieństwem, ale nie tu, nie w świecie rządzonym przez bogów. Tu posiadanie talentu było przekleństwem. Feniks wiedział o tym od zawsze, jeszcze zanim objawił się jego własny dar. On i tak miał szczęście. Wielu nie dożywało jego wieku, a spośród tych nielicznych większość zawdzięczała to stałemu ukrywaniu się. Jemu trafił się inny los. Nawet bogowie potrzebowali sług, gdy przychodziło do rzeczy, którymi sami nie chcieli się zająć. A tępieniem demonów zająć się najwyraźniej nie chcieli. Feniks był szczęśliwy, mogąc iść tą drogą. Chciał być najlepszym z najemników. A jednak jedno spotkanie wystarczyło, by zboczył na nowy szlak... I, cholera, nawet u jego końca nie żałował swojego wyboru. Przedstawiam dwa pierwsze rozdziały mojej debiutanckiej książki :) Chcesz czytać dalej? Zapraszam do linku w bio :)

Más detalles
WpActionLinkPautas de Contenido