The way you left | WYDANE

The way you left | WYDANE

  • WpView
    LECTURES 687
  • WpVote
    Votes 12
  • WpPart
    Chapitres 2
WpMetadataReadContenu pour adultesEn cours d'écriture
WpMetadataNoticeDernière publication mar., déc. 7, 2021
"Chciałbym powiedzieć ci tak wiele, ale ciebie już nie ma." Griffin w chwili śmierci traci wszystkie wspomnienia. To nie jest dla chłopaka jednak najgorsze - choć bardzo tego pragnie, jego dusza nie potrafi się z tym pogodzić, usilnie poszukując odpowiedzi na temat przeszłości. Niespodziewanie na drogę Griffina wkracza Ansel - buntowniczy chłopak o skrzywdzonym sercu, którego ratuje przed samobójstwem. Jest on też jedyną osobą, która jest w stanie go zobaczyć. Od tego momentu zostają postawieni przed decyzjami, które zmienią między nimi wszystko. A nagłe i niespodziewane uczucie sprawi, że będą musieli dokonać wyboru niemożliwego do zrealizowania. Miłość jednak przezwycięży wszystko - nawet czas. I śmierć. Historia była pierwotnie fanfikiem z shipem soukoku, zmieniłam trochę bardziej fabułę na original story.
Tous Droits Réservés
Rejoignez la plus grande communauté de conteursObtiens des recommandations personnalisées d'histoires, enregistre tes préférées dans ta bibliothèque, commente et vote pour développer ta communauté.
Illustration

Vous aimerez aussi

  • Blachary ~Spoiled brat~
  • Grzech | Assassin's Creed
  • Gumball NextGen2 pl
  • Serce Lasu
  • Miejskie opowieści - Gliniarz (tom 2)
  • Too much fire to survive // Mattheo Riddle
  • Ngôn giản tình thâm
  • Pod taflą światła (Tom II Na tafli lodu)
  • Na tafli lodu (Część 1)

Nikt go nie rozumiał, kiedy twierdził, że pieniądze tak naprawdę szczęścia nie dają. Oni nigdy nie zobaczyli tej drugiej strony medalu. Musiał uważać na każdym kroku, dla obcych był jedynie bankomatem. Albert łatwo chłonął nałogi, a najgorszym z nich była atencja. Ta ciągła chęć bycia na ustach każdego, fala kompletów i ogromna ilość uwagi - były tym, czego zawsze potrzebował. + Speedacco / Blachary + Zakszot + Hurt/Comfort - Bogaty dzieciak. - Mruknął szatyn opierając się na masce czarnego samochodu. - Rodzice cię rozpieszczają. Albert nie mógł przejść obok tych krzywdzących słów obojętnie. Tego się właśnie obawiał, braku zrozumienia. - Sam ją kupiłem, nikt mnie nie rozpieszcza. - Mruknął zakładając ręce na wysokości klatki. Temat relacji w rodzinie był dla niego drażliwy, nie lubił o tym rozmawiać. - Z pieniędzy rodziców. - Wyśmiał odpychając się i podchodząc bliżej auta

Plus d’Infos
WpActionLinkDirectives de Contenu