Życie Felipe zdecydowanie można było nazwać szczęśliwym, kochający rodzice, bezstresowe wychowanie, masa przyjaciół, opaska kapitana w drużynie piłkarskiej, dobre oceny... Zapomnijmy o tym aspekcie, bo akurat tu niestety nie ma czym się chwalić jednak reszta jest po prostu idealna. Lecz jak to mówią "Gdy pragniesz za wiele możesz wszystko stracić" a brunet pragnął tylko jednego- pokochać.
Od zawsze błądził pośród dróg, które sam sobie tworzył w poszukiwaniu miłości. Wręcz nachalnie próbował zbudować z kimś relacje, w której zakwitnie prawdziwe, szczere uczucie. Nie przyniosło to jednak żadnych skutków, jakich on oczekiwał mimo iż kandydatek było wiele to żadnej nie potrafił darzyć nawet 1% tego co one jego. Chociaż próbował z całych sił. Dopiero gdy zrezygnował i postanowił skupić się na swoim dotychczasowym życiu, wydarzyło się coś na to czekał tak długo lecz nie wyglądało to w taki sposób jak on sobie wyobrażał.
Kim był Gabriel w tej historii? Jedno z paruset twarzy, którą widział na szkolnym korytarzu. Osobą, która zdecydowanie nie pasowała do jego pięknego obrazka, posiadająca własny zepsuty świat, do którego nie chciał dopuszczać kompletnie nikogo.
Los postanowił jednak z nich zakpić.
Wysyłając Gabriela na boisko Felipe w stroju jego zespołu i lekko zniszczonych korkach. Znalazł się w miejscu gdzie dla całej drużyny był jedynie plamą na pięknej, białej koszuli imitujące działania zespołu.
Wtedy Felipe stanął przed decyzją:
Czy stać dalej odwrócony plecami wspólnie z całym jego idealnym światem udając, że nie widzi skaczącego Gabriela w przepaść. Czy może odwrócić, się w jego stronę, aby Złapać go w mocny uścisk i stanąć twarzą w twarz z jego problemami? Pomimo tego ile razy Gabriel będzie popychał go w przeciwną stronę.
17-letnia Mia Carter to huragan w ludzkiej postaci.
Kapitanka cheerleaderek, pewna siebie, zabawna, odważna - dziewczyna, której uśmiech zna cała szkoła.
Ale to tylko połowa prawdy.
Bo pod perfekcyjnym makijażem i kontrolą nad każdym występem, kryją się myśli, z którymi nie radzi sobie nikt poza nią. Nawet ona sama.
A wtedy pojawia się Zane Parker.
Kapitan szkolnej drużyny futbolu. Starszy brat jej przyjaciółki.
Zawsze spokojny, opanowany, zamknięty w sobie. Z tym spojrzeniem, które widzi więcej, niż powinno.
On zna zasady. Ona je łamie.
On trzyma wszystko pod kontrolą. Ona... walczy, by nie stracić siebie.
Przeciwieństwa się przyciągają? A może oni właśnie obalą ten mit.
Albo udowodnią, że czasem to, czego się boisz... jest dokładnie tym, czego potrzebujesz.