Never Fade Away || Eldarya

Never Fade Away || Eldarya

  • WpView
    Reads 971
  • WpVote
    Votes 20
  • WpPart
    Parts 16
WpMetadataReadOngoing
WpMetadataNoticeLast published Wed, Mar 13, 2024
WpInfo
Fanfic
Original Character (OC)
Eldarya, kilka tygodni po pierwszym rozbiciu Wielkiego Kryształu. Dwa lata przed pojawieniem się Gardienne. Nevra miał Karenn. Valkyon (podobno) kiedyś Lance'a. A Ezarel? On miał Eriana, starszego brata, trzy lata różnicy. I to właśnie o nim będzie ta historia. Erian Ilumen z Lund'Mullhingar po wypadku, w którym stracił wzrok, trafił na nauki Zakonu Lumino. Mimo chęci, ciężko mu się jednak dostosowywać do wyśrubowanych norm. Ciamajda, ale zawsze chętny do pomocy, istne wcielenie altruizmu. A, co, gdyby jeszcze dysponował do kompletu potężną magią? Miiko budzi respekt. Mimo swojej powagi, spełnia się jako liderka Straży Eel: ma stanowczy ton i walczy jak natchniona. Pewnego dnia, Erian przybywa do Kwatery Głównej z misją. Pierwsze spotkanie nie będzie należało do tych tętniących emocjami i to nie przez wyniesione nauki. Uporządkowane światy, wywrócą się po kilka razy, a elf dowie się o swojej ukrytej wartości. Do czego doprowadzi starcie różnych poglądów, ale podobny historii? Sporem, tajemnicą, a może gorącym romansem? Śmierć? **Uwaga! Mogą się pojawiać przekleństwa, sceny brutalne lub 16/18+. W fabule pojawią się nawiązania do pierwszego sezonu Eldaryi, ale oczywiście pojawią się istotnie zmiany*
All Rights Reserved
#1
erica
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • JEDEN WERS || OKI
  • Ninjago || My Lightbringer
  • BACKSTAGE PASS | OKI
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • teacher's pet | yoonmin
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • Należę Do Ciebie, Baby | Oskar Oki Kamiński
  • CEO
  • [T] Carpathian | Dramione

Była dla niego ciszą w świecie, który od dawna nie potrafił już zwolnić. Kimś, kogo znał od lat, a mimo to dopiero jedno spojrzenie i kilka wyśpiewanych wersów sprawiły, że zaczął dostrzegać ją naprawdę. On z kolei był dla niej historią, której nigdy nie planowała napisać, a jednak z każdą kolejną stroną coraz trudniej było jej odłożyć ją na półkę. Nie był człowiekiem, którego łatwo było zrozumieć. Nosił w sobie zbyt wiele przemilczeń i zbyt wiele prawd ukrytych między słowami piosenek. Ona wierzyła, że pod całym tym hałasem istnieje ktoś, kto potrafi kochać równie szczerze, jak obiecuje. Nie wiedziała jeszcze, że niektóre serca pękają nie z braku miłości, lecz pod ciężarem kłamstw, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. „- Przecież ty chciałeś mieć tylko kogoś z kim mógłbyś grać na scenie. - wyszeptałam. - Nie mam racji?"

More details
WpActionLinkContent Guidelines