Zima 1998 r., ferie
Lepiej skryj się przede mną, grzeszniku,
tylko nie wśród sadów, mały ogrodniku.
Jak woda grządki podlewa,
tak Twoja krew ziemię pozalewa.
Lepiej skryj się przede mną, grzeszniku,
tylko nie w składziku.
Drzwi mogą zatrzasnąć się na zawsze,
twoje dni stanął się łzawsze.
Lepiej skryj się przede mną, grzeszniku,
tylko nie w garażu, mały mechaniku.
Tam jest ostra piła,
uważaj, by gardzieli ci nie przebiła.
Lepiej skryj się przede mną grzeszniku,
tylko nie w laboratorium, mały chemiku.
Jedno złe doświadczenie,
zmieni w szkarłat koszuli zabarwienie.
Lepiej skryj się przede mną, grzeszniku,
Mój mały grzeszniku...
W kościele,
w kościele...
I CZĘŚĆ DYLOGII „BLOOD"
Wszystko, co znała, opierało się na kłamstwie. Rodzina, która zawsze wydawała się idealna, skrywała mroczne sekrety. Zawsze czuła, że w jej życiu czegoś brakuje - teraz jednak zaczynała rozumieć, że żadna z tych luk nie była przypadkowa. Pytania, które przez lata tłumiła w sobie, wypełniały powietrze jak cień, którego nie można się pozbyć.
Selena poznaje Oliviera, chłopaka owianego tajemnicą, którego prawdziwe intencje są równie nieprzeniknione, co jego lodowate spojrzenie. Co miało być niewinną grą, szybko zmienia się w coś niebezpiecznego, wciągając ją w świat, w którym granica między pożądaniem a zdradą jest ledwie dostrzegalna.