Znowu nastało kilka sekund ciszy. Harry przełknął ślinę i w końcu obrócił głowę w moją stronę, a jego wzrok spotkał się z moim. Poczułem, jak moje ciało sztywnieje. Ostatnim razem, gdy widziałem, by jego spojrzenie było tak odległe, tak puste, wynosiłem go prawie zamarzającego z parkingu pod uczelnią. Do teraz nie wiedziałem, o co wtedy chodziło. To spojrzenie napełniało mnie jednocześnie trwogą i troską. - Możemy o tym zapomnieć? Udawać, że się nie wydarzyło? Właśnie coś w tym spojrzeniu sprawiło, że nie miałem odwagi się kłócić. Że też chciałem zapomnieć, chociaż nie powinienem. Skinąłem głową.
Daha fazla bilgi