Cześć, na imię mi "gałązka oliwna" i jestem kompletnym przeciwieństwem tego co możecie przeczytać w pierwszym artykule google'a o znaczeniu imion. Mojego życia nie można opisać w pozytywny sposób. Choroba, brak zrozumienia ze strony rówieśników, brak akceptacji wśród nich, to wszystko tylko czyniło moje samopoczucie gorszym. Wszystko się odmieniło, kiedy na mojej drodze stanął on. Chłopak, który odmienił moje życie, nauczył mnie, w jaki sposób czerpać je pełnymi garściami. Pokazał mi to, w jaki sposób żyć chwytając dzień...
Nic co dobre nie trwa wiecznie, tak, jak szybko wszystko zaczęło nabierać sensu, tak szybko przestało je mieć, moje życie znowu stało się tragedią, a ja nie mogłam się otrząsnąć po tym, co się stało... ale czy na pewno? On... pokazał mi tak wiele, sprawił, że byłam najszczęśliwszą osobą na świecie, ale w pamięć najbardziej mi zapadły tak często wypowiadane przez niego słowa... carpe diem...
Opowiadanie jest w stylu omega version. To jest moje pierwsze takie opowiadanie więc gdyby było coś nie zrozumiałego to nie bijcie.
W opowieści mogą wystąpić :
- Przemoc
- Sceny 18/16+
- Błędy ortograficzne