Knives And Lust - Bucky Barnes

Knives And Lust - Bucky Barnes

  • WpView
    Reads 69,679
  • WpVote
    Votes 3,707
  • WpPart
    Parts 28
WpMetadataReadOngoing
WpMetadataNoticeLast published Sun, Feb 16, 2025
WpInfo
Fanfic
Marvel
'Zmieniliśmy się. Zmieniliśmy się, a mimo to oboje nadal byliśmy tak samo popsuci, dlatego, że nasza wzajemna nienawiść odrodziła się na nowo, tym samym ciągnąc nas za sobą na samo dno. A może wcale o nienawiść nie chodziło?' Josie Bennet i Bucky Barnes już nigdy nie mieli się spotkać. Mieli żyć własnymi życiami, zapomnieć o sobie nawzajem i zachowywać się dokładnie tak, jakby, od czasów pamiętej misji w Waszyngtonie, wcale nie wywołali lawiny wydarzeń, która nieodwracalnie zmieniła ich relację. Więc co może pójść nie tak, kiedy jedno, przypadkowe spotkanie znów wywróci ich życia do góry nogami, stare rany znów zostaną rozdrapane, a nerwy doszczętnie poszarpane? Wszystko. Dosłownie wszystko. Ponieważ, jak to mówią, 'między miłością, a nienawiścią istnieje granica tak cienka, że nawet nie wiesz, kiedy tracisz równowagę, dopóki nie jest już na to za późno.' Część druga opowiadania "Fire And Silk."
All Rights Reserved
#520
wintersoldier
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • JEDEN WERS || OKI
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • Należę Do Ciebie, Baby | Oskar Oki Kamiński
  • CEO
  • teacher's pet | yoonmin
  • BACKSTAGE PASS | OKI
  • Ninjago || My Lightbringer
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • [T] Carpathian | Dramione

Była dla niego ciszą w świecie, który od dawna nie potrafił już zwolnić. Kimś, kogo znał od lat, a mimo to dopiero jedno spojrzenie i kilka wyśpiewanych wersów sprawiły, że zaczął dostrzegać ją naprawdę. On z kolei był dla niej historią, której nigdy nie planowała napisać, a jednak z każdą kolejną stroną coraz trudniej było jej odłożyć ją na półkę. Nie był człowiekiem, którego łatwo było zrozumieć. Nosił w sobie zbyt wiele przemilczeń i zbyt wiele prawd ukrytych między słowami piosenek. Ona wierzyła, że pod całym tym hałasem istnieje ktoś, kto potrafi kochać równie szczerze, jak obiecuje. Nie wiedziała jeszcze, że niektóre serca pękają nie z braku miłości, lecz pod ciężarem kłamstw, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. „- Przecież ty chciałeś mieć tylko kogoś z kim mógłbyś grać na scenie. - wyszeptałam. - Nie mam racji?"

More details
WpActionLinkContent Guidelines