Pęknięcie
Linea całe życie wierzyła, że potwory mają konkretne kształty.
Że można je rozpoznać po oczach, zębach i krwi na dłoniach.
Myliła się.
Po wydarzeniach, które powinny były ją zabić, trafia do świata Nokthuri - istot, o których w elfickich księgach mówi się szeptem i ze strachem. Świata brutalnego, pełnego instynktu, przemocy i zasad, których nigdy nie miała zrozumieć.
Im dłużej tam przebywa, tym bardziej zaczyna dostrzegać pęknięcia we wszystkim, w co wcześniej wierzyła.
Zwłaszcza w sobie.
Bo największym problemem Linei nie jest to, że potwory istnieją.
Tylko to, że powoli przestaje być pewna, po której stronie naprawdę stoi.