Miłość jako zombie, a może nie
To historia o piętnastoletniej Steli, która razem z sześcioletnim bratem Luisem trafia na środek apokalipsy zombie - i to wszystko zaczyna się w wesołym miasteczku. Niespodziewanie dołącza do nich chłopak, Isak, który od początku działa Steli na nerwy, ale ratuje jej życie. Potem pojawia się też drugi chłopak, Sam - odważny, miły i zbyt bardzo zainteresowany Stelą... co denerwuje Isaka.
W grupie są też inni nastolatkowie, którzy próbują przetrwać, ale nie każdemu się to udaje. W dodatku Lena - jedna z nich - zaczyna się zmieniać... ale nie w zwykłego zombie. Ona jest inna. Silniejsza. Mądrzejsza. I staje się ich jedyną szansą.
W tle są helikoptery, wojsko, zdrada, ucieczki, pościgi i dużo emocji. A wszystko z perspektywy Steli, która nie tylko walczy o życie, ale i z tym, co zaczyna czuć...
To enemies to lovers w świecie apokalipsy zombie - z humorem, dramatem i mocnymi scenami. Narracja jest z perspektywy pietnastolatki, więc wszystko czujesz tak, jak ona. No i oczywiście są dwaj chłopacy - Isak i Sam - i od razu czuć, że będzie trójkąt emocji. Ale wszystko powoli się rozwija, bez przesady.