Faustyna chciała tylko spokojnie skończyć liceum. Bartek był ostatnią osobą,z którą chciałaby dzielić ławkę. A jednak właśnie tam ja posadzono. On jest pewny siebie,popularny i działa jej na nerwy od pierwszej minuty. Ona nie daje się prowokować..przynajmniej próbuje. Wspólny projekt,codziennie kłótnie i spojrzenia,które trwają sekundę za długo. Mieli się nienawidzić Tylko im bliżej siedzą,tym trudniej udawać,że to naprawdę tylko nienawiść. Hejka. Mam nadzieje ze opis wam się podoba I się zachęcicie ją przeczytać. To jest moja pierwsza historia więc mam nadzieje ze wam się spodoba.
More details