Kurwa misiaki przygotujcie się psychicznie, tyle wam powiem.
Czat grupowy, coś wam to mówi? Fanfik, o ile tak to można nazwać, który zawiera zbiór wiadomości grupki znajomych, w tym dwójka z nich to zapatrzona w siebie para, która nie daje spać reszcie domowników przez dźwięki dochodzące z ich sypialni, czyli Harry i Louis, daddy of the group czyli Liam, oraz Niall i Zayn którzy coś ze sobą kręcą ale oboje udają, że są tylko no homo przyjaciolmi. (Oczywiście że nie są, przecież hetero ludzie są nudni, dlaczego miałabym ich umieścić w moim ff hihi)
Jeśli jesteście odporni na zjebanie i jakieś dziwne sytuacje z dupy to zapraszam, gwarantuje dużą dawkę rozrywki.
Mogą wystąpić, a może inaczej, po prostu są wulgaryzmy, podteksty oraz seks, (ale bez opisu), no bo co to za ff bez spicy wątków :^
[Akcja dzieję się po drugim sezonie Hazbin hotel]
Po ostatnich wydarzeniach Lucyfer jest na skraju wyczerpania. Nie czuję się najlepiej, choć powoli się regeneruje.
Ani Charlie ani nikt inny nie martwi się o niego jakoś specjalnie, po części dlatego że nikt nie zwrócił uwagi na jego stan...A przynajmniej tak mu się wydaje.
Kiedy pewnego dnia, Lucyfer przechodzi koło pokoju swojego "największego wroga", czyli radiowego demona, przez uchylone drzwi widzi Alastora w naprawdę złym stanie i nie wiedzieć czemu, wchodzi do pokoju.
To daje początek specyficznym wydarzeniom oraz odsłanianiu sekretów i mimowolnym opadaniem z czasem masek, które nosili przez lata.
----------------------------------------------------------
Hejka! Od razu zaznaczam że jest to mój pierwszy fanfik, więc proszę wybaczyć jakby znalazły się tu jakieś wpadki😅. Mam nadzieję że historia was zainteresuje!!
! UWAGA !
JEŚLI NEI LUBISZ SHIPU RADIOAPPLE, DOBRZE CI RADZĘ, NIE CZYTAJ