Without you | MIRACULUM

Without you | MIRACULUM

  • WpView
    Reads 2,111
  • WpVote
    Votes 135
  • WpPart
    Parts 7
WpMetadataReadComplete Mon, Feb 21, 2022
Do jakich wydarzeń doszło w Paryżu tym razem? Co się przydarzyło Marinette, Adrienowi i Gabrielowi Agreste? Tylko Chloé zna odpowiedzi na te pytania. Ona. I nikt inny... a przynajmniej do czasu. Opowiadanie oparte na serialu ,,Miraculum: Biedronka i Czarny Kot" należącym do Thomasa Astruca i Jeremy'ego Zaga. Inspirowane odcinkami 7-9 sezonu czwartego. Życzę miłego czytania :D
All Rights Reserved
#41
marinette
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • 𝕿𝖍𝖊 𝕯𝖗𝖊𝖆𝖒 || Hyunlix
  • | połączeni | 𝗟𝗟𝗢𝗬𝗗 𝗚𝗔𝗥𝗠𝗔𝗗𝗢𝗡
  • How Did We Get Here? | Multi x Quackity |
  • Nazywam się Hubert Dajczman
  • Pod Sztandarem Wroga || NEWRON ( Ewron x Nexe )
  • Multickity Story || PL
  • JEDEN DZIEŃ? || OKI
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • A Theory Of Losing 𝓨ou - Naukosick

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

More details
WpActionLinkContent Guidelines