We've updated our Content Guidelines.
Review the latest guidelines to keep sharing stories safely.
Czekał na śmierć

Czekał na śmierć

  • WpView
    Reads 50
  • WpVote
    Votes 6
  • WpPart
    Parts 4
WpMetadataReadMatureOngoing
WpMetadataNoticeLast published Fri, Feb 9, 2024
WpInfo
Non-Fiction
Czekał na śmierć. Na ciemność, która go pochłonie już na zawsze. Nie pamiętał, kiedy ostatni raz miał styczność z nią. To była rzecz, co dawała wrażenie, że minęły wieki od ostatniej takiej sytuacji. Wiedział, że nie pozostało mu nic innego, jak poddanie się, ale mimo to, wciąż czuł blokadę wewnętrzną. Nie mógł w tak łatwy sposób ugiąć. Miał cięższych przeciwników, ale czy oni byli tak samo przytłaczający i wchodzący na każdą jego płaszczyznę życia, jak ciemność? Samotność, cierpienie i ta przeklęta klitka nie pozwalały mu zapomnieć, gdzie jest... Historia Agapiusza jest moim początkiem, a ten początek jest wszystkim co posiadam w swej twórczości.
All Rights Reserved
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Blachary ~Spoiled brat~
  • Too much fire to survive // Mattheo Riddle
  • Grzech I: 900 lat wcześniej
  • Na tafli lodu (Cz.1)
  • Ngôn giản tình thâm
  • Miejskie opowieści - Gliniarz (tom 2)
  • Pod taflą światła (Cz.2 Na tafli lodu)
  • Serce Lasu TOM I [W trakcie poprawek]

Nikt go nie rozumiał, kiedy twierdził, że pieniądze tak naprawdę szczęścia nie dają. Oni nigdy nie zobaczyli tej drugiej strony medalu. Musiał uważać na każdym kroku, dla obcych był jedynie bankomatem. Albert łatwo chłonął nałogi, a najgorszym z nich była atencja. Ta ciągła chęć bycia na ustach każdego, fala kompletów i ogromna ilość uwagi - były tym, czego zawsze potrzebował. + Speedacco / Blachary + Zakszot + Hurt/Comfort - Bogaty dzieciak. - Mruknął szatyn opierając się na masce czarnego samochodu. - Rodzice cię rozpieszczają. Albert nie mógł przejść obok tych krzywdzących słów obojętnie. Tego się właśnie obawiał, braku zrozumienia. - Sam ją kupiłem, nikt mnie nie rozpieszcza. - Mruknął zakładając ręce na wysokości klatki. Temat relacji w rodzinie był dla niego drażliwy, nie lubił o tym rozmawiać. - Z pieniędzy rodziców. - Wyśmiał odpychając się i podchodząc bliżej auta

More details
WpActionLinkContent Guidelines