Story cover for One-shot  by user151900
One-shot
  • WpView
    Reads 428
  • WpVote
    Votes 34
  • WpPart
    Parts 2
  • WpView
    Reads 428
  • WpVote
    Votes 34
  • WpPart
    Parts 2
Ongoing, First published Mar 13, 2022
Wpierw chciałabym zaznaczyć że niektóre one-shoty mogą się dziać przed wydarzeniami z finału czwartego sezonu. Jak tak się stanie to informacja o tym pojawi się na początku rozdziału. I oczywiście opowiadania pisane są według mojej wyobraźni. Dlatego mam pewność, że znajdzie się tu dużo  błędów ortograficznych i logicznych. Jak wykryjecie jakiś błąd to proszę mnie poprawić w komentarzu. Dziękuje za uwagę, i zapraszam. 

Niestety nie wiem czyjego autorstwa są zdjęcia na  okładce.

Książka dedykowana @nnowska
(CC) Attrib. NonCommercial
Sign up to add One-shot to your library and receive updates
or
#240marichat
Content Guidelines
You may also like
You may also like
Slide 1 of 10
BACKSTAGE PASS | OKI cover
Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore  cover
Pod Sztandarem Wroga || NEWRON ( Ewron x Nexe )  cover
JEDEN WERS || OKI cover
teacher's pet | yoonmin cover
Nie pozwolę ci odejść // Hyunlix cover
𝐎𝐩𝐩𝐨𝐫𝐭𝐮𝐧𝐢𝐭𝐲 |Draco Malfoy| cover
BLUE FOR THE HEDGEHOG | Oki cover
𝐕𝐎𝐆𝐔𝐄♪|| OKI cover
Świat nas połączył | Oki cover

BACKSTAGE PASS | OKI

13 parts Ongoing

Aurelia Ostrowska to dwudziestoczteroletnia aktorka, która pomimo swojego młodego wieku i braku długoletniego stażu, zdobyła mnóstwo nagród. Gra w najlepszych polskich produkcjach filmowych, a jej szybko rosnąca kariera, pozwala jej wejść na arenę międzynarodową. Oskar Kamiński to dwudziestosześcioletni raper, znany w muzyce jako Oki. Zdobywa miliony odsłuchów, na jego koncerty przychodzi tysiące fanów. Tworzy to co kocha, a otacza się ludźmi z tym samym powołaniem oraz pasją. Wystarczył jeden wyjazd do Nowego Jorku. Ona - w ramach nowej umowy, która miała pozwolić jej przedostawać się do świata filmu na większą skalę. On - w celu nagrania nowego albumu, który miał zostać jego największym projektem dotychczas. Jeden wieczór, nowojorski klub, a później... zapomnienie.