Marlboro Gold|| Billy Hargrove

Marlboro Gold|| Billy Hargrove

  • WpView
    Reads 1,828
  • WpVote
    Votes 114
  • WpPart
    Parts 6
WpMetadataReadMatureOngoing
WpMetadataNoticeLast published Thu, Aug 3, 2023
Crystal Blu Morrinson po śmierci rodziców, trafia pod opiekę ciotki Claudii, która jest jej jedyną rodziną. Młoda dziewczyna nie jest przekonana do porzucenia rodzinnego San Francisco, ale koniec końców zgadza się wyjechać do miasteczka zwanego Hawkins... tam spotyka chłopaka, który kompletnie nie jest w jej typie, a wręcz jest tym czego dziewczyna unikała całe życie... „ - Powiedz, Hargrove...- zaczęła powoli brunetka, poprawiając swoje roztrzepane włosy, potarła ręce o spodnie , które zmarzły od trzymania szejka - Po co mnie tu zabrałeś?- zapytała patrząc na niego poważnie, naprawdę była zaskoczona lokalizacją w jakiej byli, taki klimat naprawdę nie pasował. - Jeśli chcesz mnie zaliczyć w samochodzie to spierdalaj, będzie tutaj adekwatnym zwrotem!- burknęła odsuwając się od niego jeszcze bardziej w kierunku szyby. - Powiem ci, ale oddaj moje fajki!- odpowiedział rozbawiony jej nagłym zachowaniem, dziewczyna nie chętnie sięgnęła do kurtki by wyjąć jego własność - To cię zabije kiedyś... - To moje życie- powiedział otwierając paczkę i zmarszczył brwi, spojrzał na dziewczynę zbity z tropu. - Co to jest? - zapytał wskazując na zawartość, Crystal uśmiechnęła się cwanie i odpowiedziała z niewinna miną... - Marlboro Gold, Billy..." Opowiadanie wykorzystuje Stranger Things i postacie jako bazę, nie kieruje się w 100% serialem!!!
All Rights Reserved
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • JEDEN WERS || OKI
  • CEO
  • BACKSTAGE PASS | OKI
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • Należę Do Ciebie, Baby | Oskar Oki Kamiński
  • [T] Carpathian | Dramione
  • Ninjago || My Lightbringer
  • teacher's pet | yoonmin
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore

Była dla niego ciszą w świecie, który od dawna nie potrafił już zwolnić. Kimś, kogo znał od lat, a mimo to dopiero jedno spojrzenie i kilka wyśpiewanych wersów sprawiły, że zaczął dostrzegać ją naprawdę. On z kolei był dla niej historią, której nigdy nie planowała napisać, a jednak z każdą kolejną stroną coraz trudniej było jej odłożyć ją na półkę. Nie był człowiekiem, którego łatwo było zrozumieć. Nosił w sobie zbyt wiele przemilczeń i zbyt wiele prawd ukrytych między słowami piosenek. Ona wierzyła, że pod całym tym hałasem istnieje ktoś, kto potrafi kochać równie szczerze, jak obiecuje. Nie wiedziała jeszcze, że niektóre serca pękają nie z braku miłości, lecz pod ciężarem kłamstw, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. „- Przecież ty chciałeś mieć tylko kogoś z kim mógłbyś grać na scenie. - wyszeptałam. - Nie mam racji?"

More details
WpActionLinkContent Guidelines