-William? -Nie, Barack Obama - chłopak był wyraźnie zirytowany. Odetchnął i ścisnął skrzydełka nosa, aby się uspokoić. -Masz za ciasne spodnie i krew nie dopływa ci do mózgu? Czy z natury jesteś ślepy? -Czego chcesz? - mruknął Harry, wkładając pieczołowicie resztę książek do swojej szafki, nie zaszczycając rozmówcy ani jednym spojrzeniem więcej. Ostatnią osobą, której towarzystwa się spodziewał był William, ponieważ oni rozmawiali jakby... nigdy? -Mam do ciebie biznes - odrzekł szatyn i oparł się uwodzicielsko o ścianę. -Umów się z Louisem. -Czego twój brat nie rozumie w słowie "nie"? Ile jeszcze razy mam mu odmawiać? - Harry zaczynał pokazywać swoje rozdrażnienie. Spojrzał z wrogością w roześmiane tęczówki Williama. -Teraz przysłał ciebie na przeszpiegi? Szatyn wyciągnął rękę i złapał Harry'ego za nadgarstek, po czym delikatnie uniósł głowę, żeby złapać z nim kontakt wzrokowy. Posłał mu swój najlepszy uśmiech (a przynajmniej bardzo chciał w to wierzyć) i westchnął: -Zapłacę ci, Harry. lub Szkolne AU, w którym Louis jest zauroczony w Harrym do granic możliwości i próbuje wyciągnąć go na randkę, a jego brat bliźniak tylko trochę mu w tym pomaga.
Más detalles