Pan kaliny, pan światła, pan rozkoszy.
Wystarczyło mu jedno zetknięcie, by stwierdził, że świat kręcił się wokół Ignacego Nagraby, a on odda wszystko, by do tego świata należeć.
Ale jeśli pod jego szmaragdowym spojrzeniem marniały plony, strach pomyśleć co się działo, kiedy podnosił głos.
Pan kaliny, pan zgnilizny, pan głodu i rozpaczy.
All Rights Reserved