Co tu dużo mówić... Zazwyczaj ludzie nie rozumieją tego, jakie szczęście mają w życiu, ponieważ przed narodzinami trafili do elitarnej grupy, znanej przez większość z Nas jako „Szczęśliwi ludzie" Niestety, do niej nie trafiłam...
Zastrzegam sobie do jakiejkolwiek krytyki. Jeśli nigdy nie doświadczyłeś/łaś, choć najmniejszego bólu, to zanim skrytykujesz, zastanów się proszę ze trzy razy, czy aby napewno nie dobijesz bardziej drugiej osoby swoją krytyką. Spróbuj się postawić na miejscu osoby zniszczonej przez innych i pomyśl, czy chciałabyś/chciałbyś wysłuchiwać kolejnych słów, które przysporzą więcej bólu.... Jak mniemam, to zapewne nie chciałabyś/chciałbyś ich od nikogo usłyszeć, wiec nie rań innych.
Takie jest moje przesłanie do
Wszystkich tych, którym się cholernie poszczęściło, a nawet tego nie potrafią docenić.... Docenić, choćby to, iż posiadają znajomych, przyjaciół i otaczają się wieloma osobami, a przecież chodzą na tym cholernie niesprawiedliwym świecie ludzie, którzy nie mają tego, a w zamian mają puste cztery ściany.... Bardzo dziękuje za chwilę uwagi.
To opowiadanie, oraz słowa z opisu są oparte na autentycznych wydarzeniach, ale nie autora.
Zastrzegam sobie prawa do treści zawartych w tym opowiadaniu.
Osla Kendall całe swoje życie była niewidzialna. Zaufała tylko jednemu człowiekowi i popełniła przy tym ogromny błąd. Ciężar tego błędu nosi do teraz, nawet kiedy wszyscy nie pamiętają już, kto tak naprawdę ją skrzywdził.
Osla nie wie, że dla kapitana drużyny hokejowej wcale nie jest niewidoczna. Uświadamia to sobie dopiero wtedy, kiedy chłopak proponuje jej układ.
Kieran dobrze wie, że to dzięki niej raz na zawsze będzie mógł zniszczyć swojego wroga. Tylko czy będzie w stanie wykorzystać dziewczynę, która nieoczekiwanie stanie mu się bliższa, niż by tego chciał?