Świat magii

Świat magii

  • WpView
    Reads 150,575
  • WpVote
    Votes 12,716
  • WpPart
    Parts 47
WpMetadataReadComplete Mon, Jan 6, 2020
Magia + śmiertelniczka = kłopoty. Elena to najsłynniejsza dezerterka w Królestwie, do którego zresztą nie ma wstępu. Postanowiła chwilowo zaszyć się w świecie śmiertelników, jednak jej ojczyzna prędzej czy później się o nią upomni. W końcu łączy w sobie umiejętności i zdolności waleczne, wiedzę Bibliotekarzy, doświadczenie Uzdrowicielki jak i wiele, wiele innych. Kto nie połasi się by zdobyć panowanie nad kimś tak płomiennym? Kimś kto tak mocno nienawidzi Rady i wszystkiego co z nią związane? Tej, której krew skrywa tajemnice mroczniejsze niż cienie przemykające nocą. Jak można nie chcieć jej mieć po swojej stronie? Jej - czystej krwi Cross'a. Jedynej i niepowtarzalnej magiczki, która przez kilka stuleci mąciła światu w głowie, łamała męskie serca jak i kości. I gdy w końcu wraca do "domu", powodem okazuje się zwykła śmiertelniczka, której nie potrafią odesłać z powrotem. Co jeśli się okaże że właśnie ta dziewczyna może im przekazać prawdę przyszłości, której nawet Elena nie dostrzega w swoich wizjach? Co jeśli będzie musiała wybrać między życiem ukochanych a ratunkiem dla świata. Bo kto jak kto, ale to właśnie Elena musi go uratować. Przed czym? Oczywiście przed ostateczną zagładą z dna piekieł. Przed grzechem. A co jest najczęstszym grzechem? Pożądanie tego co nieosiągalne. Gdy pragniemy zbyt mocno, możemy popełnić niewybaczalne błędy, z których nie dostaniemy rozgrzeszenia tak łatwo. Jednak często i rozgrzeszenie może nie być naszym ratunkiem, a prawda może być zbyt ciężka.
All Rights Reserved
#255
krew
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Odzyskać Wolność {Wilcze Kroniki} (ZAKOŃCZONE)
  • Rodzina Monet- Lottie
  • 𓆩 Naukosick 𓆪
  • Mroczny czas 18+
  • 𝑅𝑜𝑠𝑒𝑠
  • What we never said | TADC | FUNNYBUNNY
  • Lordzie?
  • Prawdziwa Luna
  • Naznaczona
  • One shot

Chłopak kulił się w swojej celi, nie miał imienia, przynajmniej już nie. Kiedyś jego ojciec wołał go nim, jednak minęły lata od kiedy ostatni raz je usłyszał i w końcu zatraciło się ono w jego pamięci. Teraz jego ojca nie było, a nawet jeśli by się spotkali ten nie mógłby go poznać. Tak niewiele pozostało po jego ukochanym synu, którego utracił. Drobne, jednak umięśnione ciało wychudło, ukazując kości, rumiana cera stała się blada, pokryły ją plątaniny blizn, strupów i ran, które nie chciały się zagoić. Z ciepłych, płonących radością i ciekawością świata oczu pozostało tylko jedno, a jego blask dawno znikł, zastąpił go strach i ból, rozpaczliwe wołanie o pomoc, litość, a nawet o śmierć. Wiecznie niesforne ciemne kosmyki krótkich włosów, urosły, sięgając dołu pleców, stały się brudne, tłuste, zlepione krwią. On cały był brudny. Porządne ubrania zamieniły się w szmaty, ledwie okrywające jego ciało. Głos, który śpiewając zamieniał krzyki w cisze, którego zdawały się słuchać nawet szumiące drzewa umilkł. Kiedyś jeszcze krzyczał w rozpaczy z bólu, jednak teraz nie miał nawet krzyku. Palce niegdyś delikatnie ciągające struny, potrafiące utkać melodie, które oczarowywały wiatr, drżały okaleczone. Z dawnego bohatera stał się niewolnikiem... A nawet czymś gorszym, podlejszym... Kiedyś jeszcze wierzył, że się uwolni, że powróci do ojca. Ale zabrano mu wiarę, zabrano nadzieję, dumę, honor, intymność, tak samo jak zabrano to co kochał najbardziej: wolność. A jednak coś się zmieniło i do jego celi znów zaczęły wpadać promienie słońca, przypominając mu o istnieniu świata na zewnątrz... Czy możliwe, że jeszcze kiedyś uda mu się do niego wrócić? Że jeszcze raz ogrzeje twarz, patrząc w błękitne niebo... może nawet się uśmiechnie?

More details
WpActionLinkContent Guidelines