Despised || Dottolone fanfiction || PL
„Urodziliśmy się żeby być prawdziwi, nie perfekcyjni."
Pantalone - a raczej niczym niewyróżniający się mieszkaniec Liyue Harbor - zawsze na pierwszym miejscu stawiał perfekcjonizm. Jednakże pomimo swoich niespotykanych umiejętności, skończył jako szary bankier w Northland Banku. Do czasu. Kiedy zajmuje miejsce ówczesnego Numeru Dziewiątego w szeregach Harbingerów organizacji Fatui, jego cenne talenty okazują się bardzo przydatne. Ale jak tu z nich korzystać kiedy pewien irytujący naukowiec z kompleksem Boga oraz jego problematyczne wcielenia co chwila wchodzą mu w drogę?
Dottore od setek lat dążył do perfekcji. Ot niegdyś zwykły śmiertelnik osiągnął niemalże boskość. Geniusz, który równał się z Siedmioma Archonami. Każdą ludzką słabość starał się skrupulatnie wyeliminować, jednak nawet chłodna logika czasem musi ustąpić emocjom gdy pewien bankier nie działa zgodnie z przewidywaniami...
Co przyniesie rekrutacja nowego Harbingera, podejrzanie szepty w Nod-Krai i pewna wymuszona współpraca?
Ah, no i najważniejsze. Co będzie z dofinansowaniami dla Dottore?
Fabuła fanfika powstała przed Nod-Krai, co sprawia, że mogą wystąpić nieścisłości z kanonem. Są one celowe.
okładka wykonana przeze mnie
współautorka: @RozowaMandarynka