Nie mam pojęcia kto rysował moja bajkę,nie była za bardzo kolorowa.W ciemna Wigilijna noc wyszłam z domu cała roztrzęsiona,udałam się na cmentarz był tam grób najbliższej mi osoby mojej siostry popełniła samobójstwo a ja? Ja nie zdążyłam jej uratować ,do końca życia będę się za to obwiniać zapaliłam świeczkę,i odeszłam szłam w kierunku mojego domu doszłam już na miejsce ale domu tam nie było jakby ktoś zabrał spytałam się sąsiadów,powiedzieli mi że ta posesja od 20 lat jest wolna nikt dawno tu nie mieszkał nie wiedziałam gdzie się udać,wróciłam na cmentarz.Przespałam tam noc gdy wstałam o świcie byłam w innym miejscu niż zasnęłam,był to biały pusty pokój nic w nim nie było.Nagle wyszedł zza ściany duch,był to duch mojej siostry wstałam i ja przytuliłam,dalej nie wiedziałam jak tam się znalazłam,zaczęła mnie ciągnąć za rękę znaleźliśmy się w gronie innych duchów,ducha mojej mamy,taty,ale przeciesz oni jeszcze wczoraj żyli!Na białej ścianie pojawił się ekran,ekran wykazywał moje wszystkie wspomnienia okazało się że to ja przez całe życie byłam martwa,jak widać martwi ludzie też mogą chodzić,oddychać porozumiewać się,jestem idealnym przykładem nęki,goryczy,rozpaczy może pewnego dnia to ja wszystkich zabije?A nie wszyscy mnie może zamienimy się rolami co ty na to?
All Rights Reserved