Amber zostaje zmuszona do ślubu z Bossem z Florydy. Ona nienawidzi jego, a on jej. On ma sekret, który nie chce żeby został odkryty. Co się stanie, gdy wyjdzie on na jaw?
Fragment książki:
- Widzę, że wpadł ci w oko drogi Maxwell Jones.
Usłyszałam po mojej prawej stronie męski głos. Spojrzałam się na osobę, która stanęła obok mnie i ośmieliła się odezwać do mnie. Zwykle faceci nie odzywają się do mnie. Mój ojciec chyba dał jasno do zrozumienia naszemu światu, że przeznaczona jestem Maxwellowi.
- Szczerze mówiąc to jak dla mnie nie ma w nim nic interesującego. Facet, jak każdy inny.
- Na pewno? Jest całkiem przystojny.
- Myślę, że nie tylko wygląd się liczy. Charakter odgrywa dużą rolę dla mnie, a z tego co słyszałam to on ma wredny. Do tego jak każdy Boss Mafii jest zwykłym kobieciarzem, dla którego liczy się tylko znalezienie sobie odpowiedniej cipki do ruchania.
Boże nie wierzę, że coś takiego powiedziałam do obcego faceta. Ten na to o mało, co się nie zakrztusił swoim napojem.
- Och widzę, że mój przyjaciel będzie miał z tobą ciężko, ale to i dobrze. Tak w ogóle jestem Nicolas Hunter. Miło mi cię poznać Amber.
- Podpuściłeś mnie? - Zapytałam ze złością. - Czy my jesteśmy w przedszkolu żeby tak się zachowywać?
- Na swoją obronę powiem tylko, że to co powiedziałaś zostanie między nami, a teraz uśmiechnij się, bo twój ojciec i Maxwell właśnie tutaj idą.
- Co?!
Odwróciłam się spanikowana w stronę, gdzie jeszcze przed chwilą obaj stali. Faktycznie zmierzali w moim kierunku. Boże to ten moment. Zaraz oficjalnie poznam mojego przyszłego męża. Boże pomóż mi być silną. Nie mogę dać po sobie poznać, że to jest dla mnie największy ból w życiu.
Seria American Mafia Story:
1. Jesteś moja Ruby (Ruby i Aiden)
2. Na zawsze moja Sapphire (Gabriela i Dylan)
3. Tylko nasza Amber (Amber, Maxwell i Nicolas)
4. Wybacz mi Pearl (Pearl i Jacob)
5. Mój piękny
Wiedziałam jaki był Vito Falcone.
Dlatego już na początku naszej znajomości, kiedy to, zaproponował mi, wspólne prowadzenie klubu nocnego, postawiłam mu jeden warunek.
Przyjaźń.
Jakaś cząstka mnie wiedzia ła, że jeśli pozwolę mu się do siebie zbliżyć bardziej niż to konieczne, on rozszarpie moje serce na kawałki.
Nie myliłam się... Jednak to był dopiero początek.