
Klimat kolejny raz się zmienił. Nadszedł koniec, ludzie zaczęli umierać przez nieprzystępne warunki pogodowe. Niektórzy jednak przeżyli lub zmutowali, powinni pozbierać się na nogi i założyć nową cywilizacje. Tak się jednak nie stało, czemu? Molly pewnego dnia wychodzi do sklepu, tam po kilku traumatyzujących wydarzeniach znajduje dół, a w nim? Reszty dowiecie się w książce. Występują: -Związki homoseksualne -brutalne opisy scen -Morderstwa, niewolnictwo, mutacje, eksperymenty na bytach myślących i więcej Fragment: Obserwowała nieznany jej gatunek zwierzęcia przez palce. Gdyby Molly miała je do czegoś porównać- nazwałaby je czymś w stylu grzyba połączonego z meduzą. Miały różne kolory, widocznie trzymały się w stadzie! Natomiast co do wielkości, były ogromne! Były jej wzrostu, natomiast w "pasie" były jeszcze szersze. Na oko kilka metrów. Wyglądały jakby połknęły coś naprawdę sporego. Z ich "kapeluszy" podzielonych na coś w stylu płatków, zwisały podejrzane nici z parzydełkami na nich. Na początku wydawało się że ich jedynym celem tutaj jest cieszenie oka, teraz już martwych osób. Wiły się po niebie jakby w tajemniczym i tylko im znanym tańcem. Molly prawie zupełnie zapomniała o tragedii która przed chwilą miała tu miejsce. Nieszczęśliwie przypomniały jej jednak o tym "Grzybo-Meduzy". Po chwili pokazu spadły jak grzmot z nieba na zwłoki. Krew na ciałach zdążyła już dawno stężeć , jednak uderzenie wypluło z nich nową porcję lepkiej substancji. Molly z powrotem obrzydzona widokiem poczuła chęć zamknięcia oczu. Doskonale jednak wiedziała, że ciała zasługują na pochówek a po wizycie bestii zbyt wiele na niego nie zostanie. Po chwili namysłu sięgnęła po miotłe leżącą na półce obok. Starając się jak najbardziej cicho stawiać kroki, powoli podchodziła do nieszczęsnych zwierząt. Jednak jej umiejętności były bierne więc niedługą chwile późn(CC) Attrib. NonCommercial