old enough to die | Stan Marsh Oneshot

old enough to die | Stan Marsh Oneshot

  • WpView
    Odsłon 230
  • WpVote
    Głosy 30
  • WpPart
    Części 1
WpMetadataReadZakończone niedz., mar 26, 2023
"𝘺𝘦𝘴, 𝘐 𝘬𝘯𝘰𝘸, 𝘺𝘰𝘶𝘳𝘦 𝘵𝘦𝘯 𝘺𝘦𝘢𝘳𝘴 𝘰𝘭𝘥, 𝘣𝘶𝘵 𝘺𝘰𝘶𝘳𝘦 𝘴𝘵𝘪𝘭𝘭 𝘰𝘭𝘥 𝘦𝘯𝘰𝘶𝘨𝘩 𝘵𝘰 𝘥𝘪𝘦 𝘳𝘪𝘨𝘩𝘵 𝘩𝘦𝘳𝘦 𝘳𝘪𝘨𝘩𝘵 𝘯𝘰𝘸." tw - •s*mookaleczanie •s*mobójstwo
Wszelkie Prawa Zastrzeżone
#13
kylebroflovski
WpChevronRight
Dołącz do największej społeczności pisarskiejOtrzymuj spersonalizowane rekomendacje dzieł, zapisuj ulubione dzieła w bibliotece oraz komentuj i głosuj, aby rozwijać swoją społeczność.
Illustration

To może też polubisz

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • Snowflakes || minsung
  • midnight daisies || MINSUNG
  • BACKSTAGE PASS | OKI
  • | połączeni | 𝗟𝗟𝗢𝗬𝗗 𝗚𝗔𝗥𝗠𝗔𝗗𝗢𝗡
  • NEMO | OKI
  • Potter? ☆ Draco Malfoy
  • TANIEC Z GWIAZDĄ |sobel|
  • 𝐎𝐩𝐩𝐨𝐫𝐭𝐮𝐧𝐢𝐭𝐲 |Draco Malfoy|

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

Więcej szczegółów
WpActionLinkWytyczne Treści