Starry Eyes | YoonMin

Starry Eyes | YoonMin

  • WpView
    Reads 8,592
  • WpVote
    Votes 552
  • WpPart
    Parts 56
WpMetadataReadMatureComplete Wed, Sep 20, 2023
Yoongi i Jimin pochodzą z zupełnie innych światów. Min Yoongi, znany jako Agust, należy go jednego z popularniejszych gangów, konkretniej do odłogu zajmującego się niszczeniem samochodów. Park Jimin jest szanowanym biznesmanem, właścicielem firmy oraz twórcą całej wielkiej lini znanych perfum. Jednak to, co ich łączy, to stare, złe decyzje, przez które życie ich obojgu staje w ogniu zagrożenia. Pytanie co się stanie, jeśli Jimin nie będzie potrafił nienawidzić mężczyzny, który zniszczył jego drogocenny samochodzik, a Yoongi postanowi zaufać mężczyźnie, który wsadził go do wiezienia. Wspólna ucieczka przed śmiercią? To brzmi jak genialny plan. Szkoda tylko, że poza zagrożeniem życia pojawia się inne zagrożenie - zatracenie w pięknie zamkniętych w oczach Mina galaktyk i zaufanie do Parka, które przeradza się w zafascynowanie smakiem jego ust. Ale przecież są wrogami. Czyż nie? *********** Mafia!au, gangsta!au, Top!JM (Publikacja poniedziałki, wtorki, czwartki i piątki)
All Rights Reserved
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • 𝐕𝐎𝐆𝐔𝐄♪|| OKI
  • | połączeni | 𝗟𝗟𝗢𝗬𝗗 𝗚𝗔𝗥𝗠𝗔𝗗𝗢𝗡
  • TANIEC Z GWIAZDĄ |sobel|
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • NEMO | OKI
  • Save her || Spider-Man
  • Snowflakes || minsung
  • teacher's pet | yoonmin

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

More details
WpActionLinkContent Guidelines