Pewnego popołudniowego poranka *, Aurelia siedziała na łóżku i pisała z koleżanką. Aurelia była smukłą, trzynastoletnią dziewczyną. Miała długie, brązowe włosy. Jej oczy były niesamowite. Niebieska obwódka, zielone wypełnienie i brązowe plamki. Na stoliku obok leżała świeczka. Złocisty płomień już od godziny topił wosk o zapachu lawendy. Był to ulubiony zapach Aurelii. A więc wróćmy do pisania z koleżanką. Było to zajęcie, któremu oddała się do reszty. Nawet nie zauważyła, ż
e świeczka przewróciła się, a płomień zaczął powoli przedostawać się na łóżko, prosto w stronę dziewczyny. Nagle poczuła ciepło na ręce. Było to bardzo przyjemne ciepło. Gdy spojrzała co ją tak ogrzewa, ujrzała, że całe jej ciało jest w ogniu. Nie czuła bólu, co było dla niej bardzo dziwne. Po dwóch sekundach ogień na jej ciele zniknął bez śladu, bez poparzeń. Co dziwne, zobaczyła sznur ognia wijący się w jej stronę. Przejechała po nim wzrokiem. Miejsce, na które spojrzała zgasiło się tak samo tajemniczo, ,
Seluruh Hak Cipta Dilindungi Undang-Undang