Między światłem, a piekłem
Po burzy, która niemal zmiotła Arcadia Bay z powierzchni ziemi, świat wraca do równowagi. Ludzie próbują zapomnieć. On nie potrafi. Mark Jefferson był artystą. Mentorem. Idolem. Teraz jest cieniem człowieka, który kiedyś kontrolował każdy kadr, każde spojrzenie, każdy oddech. Zniknął z życia publicznego. Ale obsesja nie zniknęła. Wtedy pojawia się ona. Nicole Moon - kobieta, której nie da się uchwycić. Zbyt spokojna. Zbyt pewna siebie. Zbyt... świadoma. Nie wie, że patrząc w jego oczy, widzi więcej niż inni. Czuje w nim coś, co przypomina zapach dymu po pożarze. Bo Nicole nie jest człowiekiem. Jest hellhoundką związaną z piekłem - istotą, która wyczuwa winę, instynkt, mrok. I po raz pierwszy od dawna to nie on obserwuje. To on jest obserwowany. Między nimi rodzi się coś niebezpiecznego. Nie pożądanie. Nie manipulacja. Ale coś, czego Jefferson nigdy nie kontrolował - prawdziwe uczucie. Tylko że piekło nie wypuszcza swoich na ziemię bez powodu. A potwory rzadko przestają nimi być. On kocha kontrolę. Ona jest instynktem.