Patrzysz na gigantyczny baner i nie jesteś w stanie uwierzyć, że tu dotarłeś. Bierzesz głęboki oddech i otwierasz drzwi. W środku wita cię recepcjonistka z wymuszonym uśmiechem. Profesjonalna obsługa na miarę naszych czasów.
Witamy w skromnych progach agencji siejącej zamęt o nazwie "pathetic." Przyszedłeś aplikować o spotkanie? Oczywiście, proszę tylko wypełnić kilka papierów i poczekać, aż ktoś raczy cię przyjąć na audiencję. Przepraszam? Ach, pytasz o ten miętowy pasek? To nasi stali klienci. Całkiem ich tu sporo, a od czasu do czasu pojawiają się kolejni. Proszę jeszcze podpisać klauzulę odpowiedzialności za uszczerbek na zdrowiu, cyrograf i postawić parafkę w tym miejscu... Cudownie! Teraz stąd już nie wyjdziesz, a przynajmniej nie bez choroby psychicznej.
All Rights Reserved