" - 𝑪𝒛𝒆𝒎𝒖 𝒔𝒊𝒆̨ 𝒖𝒔́𝒎𝒊𝒆𝒄𝒉𝒂𝒔𝒛, 𝒔𝒌𝒐𝒓𝒐 𝒕𝒘𝒐𝒋𝒆 𝒐𝒄𝒛𝒚 𝒔𝒂 𝒑𝒆𝒍𝒏𝒆 𝒅𝒆𝒔𝒛𝒄𝒛𝒖? - 𝑩𝒐 𝒏𝒊𝒌𝒕 𝒏𝒊𝒆 𝒑𝒚𝒕𝒂, 𝒌𝒊𝒆𝒅𝒚 𝒏𝒂𝒑𝒓𝒂𝒘𝒅𝒆̨ 𝒑𝒍𝒂𝒄𝒛𝒆̨" Czasami nie wiem jak się wyrazić I chciałbym Cię kochać, ale zawsze błądzę I dla Ciebie chciałbym skraść perłowe niebo I zapłaciłbym, żeby odjechać Zgodziłbym się nawet na kłamstwo I chciałbym Cię kochać, ale zawsze błądzę I nachodzą mnie dreszcze, dreszcze, dreszcze Powiedz mi, że nie mam racji I żyję w więzieniu I wciąż próbuję być blisko Ciebie Ale wybacz mi, jeśli to spieprzę Nie potrafię Ci powiedzieć tego, co czuję, to mnie ogranicza Dla „kocham Cię" zmieszałem narkotyki z łzami Ten jad, którym plujemy każdego dnia Nie chcę go już mieć na sobie Widzisz to, jestem tutaj Na rowerze z diamentów, jednym spośród wielu
More details