Shiny ice surface - Bill Kaulitz

Shiny ice surface - Bill Kaulitz

  • WpView
    LECTURAS 9,340
  • WpVote
    Votos 273
  • WpPart
    Partes 22
WpMetadataReadConcluida vie, feb 9, 2024
Maya Williams, siedemnastoletnia początkująca łyżwiarka figurowa, mieszkała w czymś, co wydawało się być uosobieniem idealnego domu. Jednak za zamkniętymi drzwiami życie Mayi było wypełnione ciemnością, gdy jej ojciec znęcał się nad nią fizycznie, podczas gdy matka poddawała ją emocjonalnej udręce. To, co świat postrzegał jako idealną dynamikę rodziny, w rzeczywistości było starannie zamaskowaną fasadą. Pasja Mayi do łyżwiarstwa figurowego nie zrodziła się z jej własnego pragnienia, ale raczej z pokrętnego pomysłu, wymyślonego przez jej matkę, która chciała „by córka coś osiągnęła". Maya nie wiedziała, że jej droga skrzyżuje się z drogą osiemnastoletniego niemieckiego muzyka Billa Kaulitza. Dzięki nieoczekiwanemu spotkaniu Bill stał się niezachwianym źródłem wsparcia Mai, ostatecznie pomagając jej wyrwać się ze szponów burzliwej przeszłości.
Todos los derechos reservados
#149
billkaulitz
WpChevronRight
Únete a la comunidad narrativa más grandeObtén recomendaciones personalizadas de historias, guarda tus favoritas en tu biblioteca, y comenta y vota para hacer crecer tu comunidad.
Illustration

Quizás también te guste

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • teacher's pet | yoonmin
  • | połączeni | 𝗟𝗟𝗢𝗬𝗗 𝗚𝗔𝗥𝗠𝗔𝗗𝗢𝗡
  • Save her || Spider-Man
  • TANIEC Z GWIAZDĄ |sobel|
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • 𝐕𝐎𝐆𝐔𝐄♪|| OKI
  • NEMO | OKI
  • Snowflakes || minsung

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

Más detalles
WpActionLinkPautas de Contenido