Tajemnica Braci Hill

Tajemnica Braci Hill

  • WpView
    LETTURE 3,517
  • WpVote
    Voti 106
  • WpPart
    Parti 10
WpMetadataReadCompleta mer, nov 27, 2024
Główna bohaterka to stosunkowo młoda kobieta, pełna wdzięku i gracji, na pierwszy rzut oka niewinna i bezbronna. Jednak czy aby napewno? Emily, bo właśnie o niej mowa od niedawna zamieszkuje Los Santos. Pochodzi z Liberty City i gdyby nie sytuacja rodzinna zapewne dalej prowadziłaby tam swoje dotychczasowe zycie. Dziewczynie nie do końca podobał się pomysl "nowego zycia" ale nie miala innego wyboru. Wolala zaczac wszystko od nowa, niż byc na każdym kroku rozpoznawana przez swoje rodowite nazwisko, którego cholernie się wstydziła. Czy naszej bohaterce uda się przetrwać w nowym miejscu? Czy ludzie, którymi zacznie się otaczać to godne zaufania osoby? Historia oparta na serii "The Hills", do niedawna "Życie Gangstera". Kanał - Ospanno.
Tutti i diritti riservati
#87
th
WpChevronRight
Entra a far parte della più grande comunità di narrativa al mondoFatti consigliare le migliori storie da leggere, salva le tue preferite nella tua Biblioteca, commenta e vota per essere ancora più parte della comunità.
Illustration

Potrebbe anche piacerti

  • Odzyskać Wolność {Wilcze Kroniki} (ZAKOŃCZONE)
  • One shot
  • Rodzina Monet- Lottie
  • Mroczny czas 18+
  • Naznaczona
  • 𝑅𝑜𝑠𝑒𝑠
  • Prawdziwa Luna
  • Lordzie?
  • 𓆩 Naukosick 𓆪
  • What we never said | TADC | FUNNYBUNNY

Chłopak kulił się w swojej celi, nie miał imienia, przynajmniej już nie. Kiedyś jego ojciec wołał go nim, jednak minęły lata od kiedy ostatni raz je usłyszał i w końcu zatraciło się ono w jego pamięci. Teraz jego ojca nie było, a nawet jeśli by się spotkali ten nie mógłby go poznać. Tak niewiele pozostało po jego ukochanym synu, którego utracił. Drobne, jednak umięśnione ciało wychudło, ukazując kości, rumiana cera stała się blada, pokryły ją plątaniny blizn, strupów i ran, które nie chciały się zagoić. Z ciepłych, płonących radością i ciekawością świata oczu pozostało tylko jedno, a jego blask dawno znikł, zastąpił go strach i ból, rozpaczliwe wołanie o pomoc, litość, a nawet o śmierć. Wiecznie niesforne ciemne kosmyki krótkich włosów, urosły, sięgając dołu pleców, stały się brudne, tłuste, zlepione krwią. On cały był brudny. Porządne ubrania zamieniły się w szmaty, ledwie okrywające jego ciało. Głos, który śpiewając zamieniał krzyki w cisze, którego zdawały się słuchać nawet szumiące drzewa umilkł. Kiedyś jeszcze krzyczał w rozpaczy z bólu, jednak teraz nie miał nawet krzyku. Palce niegdyś delikatnie ciągające struny, potrafiące utkać melodie, które oczarowywały wiatr, drżały okaleczone. Z dawnego bohatera stał się niewolnikiem... A nawet czymś gorszym, podlejszym... Kiedyś jeszcze wierzył, że się uwolni, że powróci do ojca. Ale zabrano mu wiarę, zabrano nadzieję, dumę, honor, intymność, tak samo jak zabrano to co kochał najbardziej: wolność. A jednak coś się zmieniło i do jego celi znów zaczęły wpadać promienie słońca, przypominając mu o istnieniu świata na zewnątrz... Czy możliwe, że jeszcze kiedyś uda mu się do niego wrócić? Że jeszcze raz ogrzeje twarz, patrząc w błękitne niebo... może nawet się uśmiechnie?

Più dettagli
WpActionLinkLinee guida sui contenuti