Cisza nocy była gęsta jak dym. Nawet księżyc, zaledwie wyblakły, ledwie wychylał się zza chmur, rzucając na świat cienką, chłodną warstwę światła. To była ta godzina, kiedy wszystko jest możliwe - kiedy z każdej najmniejszej decyzji może zrodzić się coś, co zmieni wszystko. I właśnie teraz, w tej chwili, Kate Rivens wiedziała, że zmiana nadchodzi.
Jej palce zacisnęły się na zimnym szkle okna, a wzrok utkwił w ciemnościach, które spowijały miasto. Przez chwilę czuła, jakby nie była częścią tego świata. Jakby była nieistotną plamką w ogromie. Całe jej życie było jak scena z opóźnionym dźwiękiem - wszystko wokół toczyło się szybko, a ona wciąż zostawała w tyle, niezdolna do ruszenia.
„Las Vegas" - powtarzała w myślach. Głos jej matki wciąż brzmiał w uszach: „To będzie dla ciebie dobra zmiana. Tam znajdziesz to, czego ci brak. Po prostu wyjedź. Wiem, że to trudne, ale musisz spróbować".
A ona? Kate Rivens miała już dosyć prób. Dosyć bycia wszędzie, ale nigdzie, patrzenia na ludzi, którzy wydawali się żyć pełnią życia, podczas gdy ona co noc budziła się z uczuciem, że coś w niej umiera. To była decyzja, która nie była jej wyborem. To nie była decyzja, którą podjęła z serca. To była decyzja, której podjęcie zdawało się nieuniknione, jak poranek po najciemniejszej nocy.
Jej oczy były zmęczone, a jednak intensywnie przeszukiwały widok za oknem, jakby szukały odpowiedzi, której nie było.Nie wiadomo co to było?.
To miało być jej życie. A on... Isaac Caswell... był tylko jednym z elementów, który miała napotkać na swojej drodze.
Todos os Direitos Reservados