Leo jeszcze niedawno był księciem mafijnego półświatka. W dniu, w którym oświadcza się swojej największej miłości, zostaje postrzelony we własnym domu. Strzał w głowę, który powinien pozbawić go życia... pozbawia go pamięci. Z jednej strony to błogosławieństwo, bo Leo traci wszystkie najbardziej krwawe wspomnienia z gangsterskiego życia. Z drugiej: największa kara. Tracąc własne wspomnienia; nawet te najbardziej brutalne i traumatyczne.. zostaje okradziony z samego siebie. Leo otrzymuje szansę na nowe życie z czystą kartą. Pytanie tylko czy na pewno będzie w stanie zostawić za sobą te stare? Zwłaszcza, że to czego nie potrafi sobie przypomnieć jego głowa.. serce jest w stanie rozpoznać z łatwością. Fragment opowiadania: - Powiedz.. co powinienem zrobić? - Jeżeli chcesz życ długo, nigdy tam nie wracaj. Ale jeżeli zapragniesz zapełnić pustkę, która i tak cię zadręcza od pierwszego dnia kiedy tu jesteś.. Po prostu wsiądź w samolot i wracaj niczym syn marnotrawny. Przywitają cię jak księcia, zorganizują na twoją cześć piękny bal, a potem.. A potem cię zabiją. - odpowiedział chłodnym tonem. - Jeżeli tam wrócę.. jeżeli wrócę do swojego prawdziwego domu. Ty będziesz na mnie zły, prawda?.. - Będę zawiedziony tym, że nie wykorzystałeś danej ci szansy na normalne i spokojne życie. - spojrzał na niego ze smutkiem w oczach. - Ale ty dzieciaku, chyba po prostu inaczej nie potrafisz. - Nie wiem. - dopił swojego drinka. - Naprawdę nie wiem.
More details