Gdy pasja staje się obsesją, a dążenie do doskonałości jedynym celem w życiu.
Gdy talent zamienia się w przekleństwo... do głosu dochodzi ta najmroczniejsza strona.
Czy potrafiłbyś oddać duszę diabłu, by osiągnąć to, co nieosiągalne?
Niccolò Tenebre potrafiłby, a nawet tego pożądał...
Trzydziestoletni skrzypek miał wszystko: talent, sławę, pieniądze, poklask, uwielbienie. Miał też imię, które nie zostało mu nadane przypadkiem. Niccolò uważał, że nie ma przypadków, są tylko znaki.
Mężczyzna jednak pragnął czegoś, czego nikt nie mógł dostać. Niccolò Tenebre zamierzał stać się równym muzycznemu Bogu. Przez lata zatracał się w wizji doskonałości, aż w końcu trafił tam, gdzie żaden artysta nie chciałby trafić: na skraj muzycznego życia. Przed nim rozpościerała się jedynie wizja końca kariery.
Melania Vento od lat podziwiała geniusz i charyzmę Niccolò. Nie chciała być taka jak on. Chciała być częścią jego muzycznego życia. Pragnęła zagrać kiedyś u boku największego idola.
Nie przypuszczała, że ich drogi przetną się dopiero u schyłku kariery skrzypka. Kariery, którą da się przecież odbudować, a Vento poświęci wiele, by tak się stało, bo przecież koniec Niccolò oznaczał również koniec jej marzeń.
Tenebre musiał znów usłyszeć muzykę a nie podszepty obłędu. Musiał czuć instrument a nie kawałek drewna w ręce. Musiał grać duszą a nie kierować się nutami.
Na domiar złego Melania miała coś, co Niccolò dawno w sobie zabił - pasję.
I to najbardziej przerażało mężczyznę...
Romans z różnicą wieku.
Tuż po zakończeniu studiów dwudziestodwuletnia Cass Watson wraca do Nowego Jorku, aby dopełnić rodzinnych tradycji, a także spełnić ostatnią wolę umierającego ojca - wyjść za mąż za wskazanego przez niego kandydata. Miniony zawód miłosny sprzyja podporządkowaniu się matrymonialnym planom, lecz niespodziewanie pojawia się pewien problem. Otóż przy pierwszym spotkaniu przyszłych małżonków wychodzi na jaw, że para poznała się już wcześniej i to bynajmniej nie w najlepszych okolicznościach.
Ups...
Nawet w najdziwniejszych snach trzydziestodwuletni Jasper Hyde nie przewidywał, że przyjacielskie stosunki z własnym szefem doprowadzą go do sytuacji, gdy ten zaproponuje mu ślub ze swoją jedyną córką. A jednak postępująca choroba mężczyzny, jak i niepewna sytuacja Cass skłaniają Jaspera do tego, by wbrew własnym obawom spełnić życzenie umierającego przyjaciela.
Dla dobra sprawy para daje się uwikłać w aranżowane małżeństwo, lecz wcześniej jasno nakreślają pewne zasady. Nie mają przy tym pojęcia, jak bardzo przewrotny los zapląta ich prywatny układ.