Mój wróg to mój kochanek ||📻🦌RADIOAPPLE🐍🍎||LUCIFER X ALASTOR||HAZBIN HOTEL||
  • Reads 5,540
  • Votes 324
  • Parts 19
  • Reads 5,540
  • Votes 324
  • Parts 19
Ongoing, First published Apr 19
Mature
Lucyfer, upadły anioł, najpotężniejszy demon w piekle. Żona go zostawiła, córka ma swoje życie, lecz Charlie zaprosiła swojego ojca do swojego Hazbin hotelu bo nie chciała żeby został sam.

Rówież Alastor, zwykły Overlord. Czy taki zwykły, skoro Lucyfer go pokochał, a on to odwzajemnił? W nim musi być coś co przyciąga króla piekła, prawda? Może to poprostu czysta miłość? Przekonajmy się enemies to lovers
All Rights Reserved
Sign up to add Mój wróg to mój kochanek ||📻🦌RADIOAPPLE🐍🍎||LUCIFER X ALASTOR||HAZBIN HOTEL|| to your library and receive updates
or
Content Guidelines
You may also like
You may also like
Slide 1 of 10
Boys Don't Cry cover
Light in the dark|Rodzina monet cover
𝐇𝐄𝐀𝐑𝐓𝐋𝐄𝐒𝐒 ʲʲ ᵐᵃʸᵇᵃⁿᵏ ᵃⁿᵈ ʳᵃᶠᵉ ᶜᵃᵐᵉʳᵒⁿ cover
𝓘𝓵 𝓶𝓲𝓸 𝓬𝓪𝓵𝑙𝓬𝓲𝓪𝓽𝓸𝓻𝓮 || Kacper Urbański  cover
Czarne Szaty: Powrót Pana || Severus Snape cover
Mafia| Minsung  cover
HIS LAW || Zayn Malik cover
Obserwator cover
Harry Potter i Przekleństwo Salazara cover
Ocean eyes | Héctor Fort cover

Boys Don't Cry

73 parts Ongoing

"-A więc zwiałeś?- rzucił milioner, posyłając chłopcu oskarżycielskie spojrzenie, którego ten nie mógł zobaczyć. Peter znów wzruszył ramionami, zaciskając usta- jesteś tu sam?- spytał Tony. Uznał milczenie młodszego za odpowiedź twierdzącą- a to? To twoje?- wskazał na laptop. Brunet kiwnął niepewnie głową. Czarnowłosy przez chwilę wpatrywał się w chłopca w oniemieniu. Laptop należał do niego. Laptop, z którego ktoś obrabował banki z kilkudziesięciu tysięcy dolarów, włamał się do bazy Tarczy i napisał obraźliwe maile do dyrektora największej organizacji antyprzestępczej na świecie, należał do czternastoletniego chłopca. -Ukradłeś go- oznajmił bezceremonialnie milioner. -Nie!- warknął natychmiast Peter. Tony zaśmiał się cynicznie, kręcąc głową. -Pakuj się- rozkazał, odsuwając się od rzeczy chłopca. -Niby dlaczego?- rzucił chłopiec, splatając ręce na klatce piersiowej. Tony wypuścił głośno powietrze. -Pakuj się, albo to wszystko tu zostaje. Bo ty na pewno nie możesz tu zostać. I nie dyskutuj- powiedział, gdy zobaczył, jak młodszy otwiera usta- oboje wiemy, że nie masz ze mną szans."