Vincent Monet nowa perspektywa

Vincent Monet nowa perspektywa

  • WpView
    Reads 5,810
  • WpVote
    Votes 179
  • WpPart
    Parts 16
WpMetadataReadOngoing
WpMetadataNoticeLast published Tue, Aug 27, 2024
(Nudzi mi się dlatego postanowiłam napisać takie coś) Tak naprawdę w książkach autorstwa Weroniki Anny Marczak jest bardzo mało o Vincencie i jego historii bo każdy kto chowa twarz za maską ma uczucia tylko boi się je okazywać. Bo jaki jest prawdziwy Vincent Monet? Na to pytanie on sam wciąż szuka odpowiedzi i nie wiadomo kiedy ją dostanie. A nikt nie wie co się dzieje gdy Vincent jest sam jak on się czuje i co on robi by sobie ulżyć (Oczywiście to jest zupełnie inna historia niż w prawdziwej rodzinie Monet i jest bazowana na Vincencie i jego historii ) UWAGA w książce występują różne tematy które mogą być krępujące dla niektórych jak samookaleczenie i inne
All Rights Reserved
#403
tonymonet
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • JEDEN WERS || OKI
  • CEO
  • [T] Carpathian | Dramione
  • Ninjago || My Lightbringer
  • Należę Do Ciebie, Baby | Oskar Oki Kamiński
  • BACKSTAGE PASS | OKI
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • teacher's pet | yoonmin
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet

Była dla niego ciszą w świecie, który od dawna nie potrafił już zwolnić. Kimś, kogo znał od lat, a mimo to dopiero jedno spojrzenie i kilka wyśpiewanych wersów sprawiły, że zaczął dostrzegać ją naprawdę. On z kolei był dla niej historią, której nigdy nie planowała napisać, a jednak z każdą kolejną stroną coraz trudniej było jej odłożyć ją na półkę. Nie był człowiekiem, którego łatwo było zrozumieć. Nosił w sobie zbyt wiele przemilczeń i zbyt wiele prawd ukrytych między słowami piosenek. Ona wierzyła, że pod całym tym hałasem istnieje ktoś, kto potrafi kochać równie szczerze, jak obiecuje. Nie wiedziała jeszcze, że niektóre serca pękają nie z braku miłości, lecz pod ciężarem kłamstw, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. „- Przecież ty chciałeś mieć tylko kogoś z kim mógłbyś grać na scenie. - wyszeptałam. - Nie mam racji?"

More details
WpActionLinkContent Guidelines