Wyobraź sobie: róż kocha cię bardziej niż twoja matka, twoje życie wygląda jak sklep Hello Kitty po wybuchu brokatu, flamingi proszą cię o poradę stylizacyjną, a cała twoja codzienność to jeden wielki mem.
I nagle -bach -lądujesz w katolickiej szkole.
A do tego masz talent do wpadania w akcje, dramaty i sytuacje, które normalnym ludziom nawet nie przychodzą do głowy.
Tak, to właśnie opis Tomka.
Romantyczne katastrofy, nieplanowane afery, trochę brokatu, trochę łez i zdecydowanie za dużo momentów, które powinny trafić na TikToka - to jest ta historia.
Co może pójść nie tak?
Krótka odpowiedź: wszystko.
Nie masz pomysłu? Spoko - ja też nie miałam, dopóki tego nie napisałam.
Czy ta opowieść ma sens? Absolutnie nie.
Czy bawi? Tak bardzo, że sam ksiądz proboszcz by kliknął.