Cisza w umyśle Albina była głęboka, a on sam wydawał się zniknąć gdzieś w ciele, które było jedyną rzeczą łączącą go z młodzieńcem żyjącym przed wojną. Dla Odetty był bratem. Dla Ledy, jej najlepszej przyjaciółki - przypadkiem, który poruszył coś, czego nie umiała nazwać.
Leda zawsze była precyzyjna, zdystansowana. Ale tym razem postanowiła zaangażować się bardziej. Zająć się Albinem nie jak pacjentem, lecz jak człowiekiem. Bo może właśnie teraz, po tej wojnie, kobiety takie jak ona mogły naprawdę coś zmienić.
Czasem jednak, kiedy zbyt długo wpatrujemy się w czyjeś szalone oczy, zaczynamy dostrzegać w nich coś, czego nie dostrzegaliśmy od dłuższego czasu. A może zawsze tam było?
Nawet znajomy las może kryć w sobie tajemnice.
Siedmioro przyjaciół, Nikodem, Janek, Jagoda, Dawid, Marlena, Filip i Zosia praktycznie na początku znajomości uczynili las na skraju małego miasteczka swoim bezpiecznym miejscem. To tam każde z nich mogło ukryć się przed zgiełkiem życia.
Jednak tym razem, podążając wydeptaną ścieżką, Nikodem usłyszał cichutki dźwięk dzwoneczków i nic już nie było takie same.
Zaczynają nawiedzać ich dziwne sny, które coraz trudniej jest im rozróżnić od rzeczywistości.
Ale czy to na pewno tylko sny? I co ma z tym wszystkim wspólnego tajemnicza kobieta, pojawiająca się między drzewami, która zna ich imiona i największe sekrety?
Las przestaje być bezpieczny. Wśród głuchej ciszy czai się coś ze snów. Coś namacalnego. Coś, co obserwuje każdy ich ruch.