[Wtedy jego wzrok zderzył się z moim, sprawiając że wszystko we mnie zmiękło. Spokój w jego oczach, delikatność, z jaką jego dłonie przesuwały się po klawiszach fortepianu. Włosy, miękko spływające złotem po jego ramionach i kącik ust, uniesiony w lekkim uśmiechu. Wtedy zrozumiałem, że to ja jestem księżycem, a on słońcem. Że ja potrzebowałem jego, a on potrzebował mnie, bo tylko razem mogliśmy stanowić całość] ~romantyzm AU ~Chopin x Liszt (Lisztin) ~bez ograniczeń wiekowych ~nie zawiera scen nsfw(18+) ~książka, mimo oparcia na prawdziwych postaciach, czasie i relacji przyjacielskiej między bohaterami, stanowi fikcję historyczną. Mimo tego, część wydarzeń mających miejsce w książce wydarzyło się w tym samym czasie na prawdę, z udziałem tych samych osób:)) Jeśli ktoś jakimś cudem to znalazł, to proszę, nie pytajcie o nic ~Informacja na temat zakończenia (szczęśliwe/nieszczęśliwe) znajduje się na początku ostatniego, dodatkowego rozdziału "informacje dodatkowe" Edit: Od momentu powstania tej książki trochę się rozwinąłem. Myślę, że napisana teraz byłaby lepsza - ale jest to co jest ;). Trochę cringe, ale w sumie wholesome Poza tym będąc zupełnie szczerym, to na początku ten fanfik był pisany dla beki, ale w sumie to się wkręciłem. Więcej mojej poważniejszej twórczości można znaleźć na moim profilu:)
More details