naucz mnie żyć.

naucz mnie żyć.

  • WpView
    Reads 69
  • WpVote
    Votes 5
  • WpPart
    Parts 2
WpMetadataReadOngoing20m
WpMetadataNoticeLast published Wed, May 13, 2015
Skończyło się. Nie mogę sobie z tym poradzić. Z brakiem. Wypłakuję litry łez, łudząc się, że przyniesie to ukojenie. On nie żyje. Nie ma go. Nie ma mnie. Nie ma życia. Zabrał mnie razem z sobą, kiedy rozbił się o to głupie drzewo. Drzewo, symbol życia i wieczności. Czy to nie paradoks? Świat runął kiedy przyszli policjanci. Przerwali mi zawzięta grę w piłkę nożną z przyjaciółmi, z ludźmi którzy równie mocno, jak ja czekali, aż przyjedzie mój ukochany. Myślałam, że to panowie pofatygowali się, po to by dać mi słowne upomnienie za źle zaparkowany samochód, ale to co powiedzieli, było gorsze. -pani Zuzanna?- spytał się ten najbardziej wyrośnięty. -to ja.- machnęłam ręką i podbiegłam do nich, ocierając kropelki potu z czoła, które pojawiły się po wysiłku fizycznym. -kim jest pani dla Michała Kostynka? -jestem jego dziewczyną.- uśmiechnęłam się, ciekawa co nabroił. Myślałam, że będę musiała go odebrać z komisariatu, ale to wydawało się mało realne, przecież jest sporo starszy ode mnie. -mogłaby pani podać nam adres jego najbliższych, najlepiej rodziców? w telefonie to panie była zaznaczona jak numer ICE i podany był pani adres. krew odpłynęła z mojego ciała. Do oczu napłynęły mi łzy. Nie miałam telefonu na boisku, bo zostawiłam go w domu. Modliłam się, żeby nic mu nie było. Żeby policjant nie powiedział tego najgorszego. -Bo on nie ma rodziców. Jest z domu dziecka. Nigdy nie poznał swojej rodziny. Ja jestem jego najbliższą osobą.- przełknęłam ślinę. -Bardzo mi przykro, ale pani chłopak nie żyje.. Upadłam na ziemię. Złapałam się za włosy. Wtedy i ja umarłam. Nic już nie słyszałam. Widziałam tylko gromadę moich przyjaciół pocieszających mnie, policjantów, ale to było nie ważne. Wyglądało, jak z jakiegoś filmu. Oni nie należeli teraz do mojego świata. Łzy ciekły mi, a ja nie potrafiłam się pogodzić z tym co usłyszałam. Wreszcie, po czasie, którego nie jestem w stanie określić, wstałam i szłam przed siebie, aż do strumienia rzeki. Weszłam w nią, czując delikatne fale.
All Rights Reserved
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • My Liam Oppa ( JENLISA/JENLIAM AU)
  • Cry For Me( satzu) COMPLETE
  • Don't Worry, I'm Here [VIXX LEO/ JUNG TAEKWOON] ~Currently Editing~
  • I Have Crossed The Line || Choi Beomgyu
  • ᵀʰᵉ ᴸⁱᵗᵗˡᵉˢ || NCT (COMPLETED)
  • 𝙹𝚄𝚂𝚃𝙱 × 𝚁𝚎𝚊𝚍𝚎𝚛 | 𝙸𝚖𝚊𝚐𝚒𝚗𝚎𝚜
  • 1030
  • PROTECT (SaTzu)
  • ❝ 𝓢𝓮𝓪𝓵𝓮𝓭 𝔀𝓲𝓽𝓱 𝓵𝓸𝓿𝓮  ❞
  • O̸N̸ ̸TWO L̸E̸V̸E̸L̸S̸ ̸

A boy save a little girl who is about 6 or 7 years old, because its suddenly cross the road without looking if there is some track crossing the road just because she see some puppy.. "hey there little one are you okay?" the boy ask "En, oppa.. little jen² is ok" * while doing an ok sign* "aishh that's good, but little one why are you alone where is your parents?" the boy ask wile looking around. " amm i run off to my mother because i see a puppy crossing the road, what if it get squish by does big cars? " " aishh still you should not run off that way, its so dangerous little nini" " Little nini? " cute jennie ask " HAHAHAHAHHA why are you so cute? yes little nini from now on that's what imma called you" Suddenly someone shout fron afar while running. Then hug the the little girl. (?? ask) " where did you go? mommy is so worried and almost call a police aishh "hug little jennie tight. " amm aunt, little nini is okay it just she saw a puppy and suddenly run away and thanks god i grab her on time before the car can hurt her, btw aunt im ganna go I'm late for my game byeee see yeah when i see you" the boy said before running away. little jen² shout. " wait oppa what's your name?".. "just call me liam or lili little one byee" ' w-wait lili... can nini marry oppa when nini grow up mommy?" suddenly Mrs. kim cough by the sudden question by her daughter. She ignore it and carry her daughter home. from that day onward little jen² made an oat and promise to find her future husband and make him hers. (Completed ✔️) (Editing) »»»»»»»»»» hi guys this my first story, i apologize in advance about my English coz this is not my first language.

More details
WpActionLinkContent Guidelines