W świecie, w którym życie to ciągła walka o przetrwanie, Artem i Riley kroczą cienką linią między światłem a mrokiem.
Artem - chłopak wychowany w cieniu trudnych wspomnień, z duszą naznaczoną bliznami. Mimo że uciekał od swojej przeszłości, jego życie znów pogrąża się w chaosie, gdy odnajduje ukojenie w nielegalnym towarzystwie i adrenalinie, która płynie w jego żyłach przy każdej przejażdżce na motocyklu. Surowy wobec siebie, stawia przed sobą granice, których nigdy nie przekroczyłby... aż do momentu, gdy na jego drodze staje ona.
Riley - streamerka, dla której świat to ludzie, którym stara się dawać wsparcie, choć sama nie wierzy, że zasługuje na szczęście. Zawsze stawia innych ponad siebie, nosząc w sercu troskę o każdego, a jazda na motorze to jedyne, co pozwala jej poczuć prawdziwą wolność.
Kiedy ich drogi krzyżują się na ulicach i wirtualnym świecie, nawiązuje się między nimi relacja oparta na zrozumieniu i cichej, niewypowiedzianej potrzebie wsparcia. Artem uczy się, że nie zawsze musi być sam, a Riley odnajduje w sobie siłę, by uwierzyć, że i ona zasługuje na uwagę i miłość.
W tej historii adrenalina, pasja i prędkość zmieszają się z bólem, lękiem i nadzieją na coś więcej niż samotność. Czy Artem i Riley znajdą sposób, by wyrwać się z więzienia własnych umysłów i wyciągnąć ręce po życie, którego tak naprawdę pragną?
Powieść o miłości, która rodzi się na krawędzi, gdzie motory są bronią, a serca - tarczą.
Każdy z nas miał kiedyś ochotę rzucić wszystko i wyjechać jak najdalej od dotychczasowego życia. Love Miller nie wahała się ani chwili, gdy jej mąż - a zarazem wspólnik w interesach - pojawił się na sprawie rozwodowej z atrakcyjną blondynką u boku. Wtedy zrozumiała, że nie ma już czego ratować, a jedyną szansą na odnalezienie choć odrobiny spokoju będzie przeprowadzka do małego miasteczka w stanie Rhode Island.
Nie spodziewała się jednak, że domek na odludziu, kupiony za pośrednictwem agenta, będzie miał jedną poważną wadę - sąsiadów tuż naprzeciwko. I to nie byle jakich, bo samego Rhetta Coopera wraz z jego córeczką Emily. Miejscowego gbura, o którym mówiono, że nikt nigdy nie widział go uśmiechniętego.
Ich pierwsze spotkanie nie należało do udanych. ONA uznała go za buca, ON ją za rozkapryszoną paniusię z miasta. Wszystko jednak zmieniło się następnego ranka, gdy Love znalazła w szczelinie swojego płotu liścik. Zaczynał się od słów: „Droga sąsiadko..."
autorka okładki @lolablahaj