W świecie, w którym życie to ciągła walka o przetrwanie, Artem i Riley kroczą cienką linią między światłem a mrokiem.
Artem - chłopak wychowany w cieniu trudnych wspomnień, z duszą naznaczoną bliznami. Mimo że uciekał od swojej przeszłości, jego życie znów pogrąża się w chaosie, gdy odnajduje ukojenie w nielegalnym towarzystwie i adrenalinie, która płynie w jego żyłach przy każdej przejażdżce na motocyklu. Surowy wobec siebie, stawia przed sobą granice, których nigdy nie przekroczyłby... aż do momentu, gdy na jego drodze staje ona.
Riley - streamerka, dla której świat to ludzie, którym stara się dawać wsparcie, choć sama nie wierzy, że zasługuje na szczęście. Zawsze stawia innych ponad siebie, nosząc w sercu troskę o każdego, a jazda na motorze to jedyne, co pozwala jej poczuć prawdziwą wolność.
Kiedy ich drogi krzyżują się na ulicach i wirtualnym świecie, nawiązuje się między nimi relacja oparta na zrozumieniu i cichej, niewypowiedzianej potrzebie wsparcia. Artem uczy się, że nie zawsze musi być sam, a Riley odnajduje w sobie siłę, by uwierzyć, że i ona zasługuje na uwagę i miłość.
W tej historii adrenalina, pasja i prędkość zmieszają się z bólem, lękiem i nadzieją na coś więcej niż samotność. Czy Artem i Riley znajdą sposób, by wyrwać się z więzienia własnych umysłów i wyciągnąć ręce po życie, którego tak naprawdę pragną?
Powieść o miłości, która rodzi się na krawędzi, gdzie motory są bronią, a serca - tarczą.
Urodziliśmy się w piekle, więc i tak nie upadniemy już niżej...
Obsesja nosi nie jedno, lecz dwa imiona: Sophia i Xavier.
On - dla świata: milioner, uwodziciel i charyzmatyczny biznesmen. W rzeczywistości: morderca, który z ofiar czyni dzieła sztuki. Niesławny paryski Ptasznik zawitał do Nowego Orleanu z konkretnym celem. Rozpoczyna grę, w której poleje się krew... dużo krwi.
Ona - wychowanka osobliwej akademii „Black Wings", która dla świata jest norą dla dziwaków, a naprawdę... kuźnią zawodowych zabójców. Rudowłosa piękność. Diablica, która mimo młodego wieku ma na koncie dziesiątki ciał.
Jedna noc. Jedno spojrzenie. Jeden taniec.
Tyle wystarczy, by wprawić w ruch machinę spustoszenia.
Ten duet to definicja gry w kotka i myszkę - z tą różnicą, że nikt nie wie, kto jest tu kim.