Laurent, próbując uciec przed cieniami przeszłości, wraca do normalnego życia po latach spędzonych w świecie, o którym wolałaby zapomnieć. Gdy na prośbę koleżanki zgadza się przez jeden dzień pilnować kawiarni, nie spodziewa się, że to właśnie tam spotka Vincenta Moneta - wyrafinowanego, chłodnego i niepokojąco znajomego mężczyznę. Jego spojrzenie budzi pytania, których wolałaby nie zadawać. Czy to tylko zbieg okoliczności, czy echo dawnego życia, które nie zamierza jej wypuścić?
Wszystko zaczęło się od wydarzenia na dachu, nigdy nie przypuszczałam że kiedykolwiek spojrzę na Toma Kaulitza inaczej niż na brata najbliższej mi kiedyś osoby na świecie, nie przypuszczałam, że będę z nim robić takie rzeczy..