Rosalie
  • Reads 2
  • Votes 2
  • Parts 1
  • Reads 2
  • Votes 2
  • Parts 1
Ongoing, First published Dec 23, 2024
Mature
W świecie gdzie mieszkają legendarne istoty, ludzie próbują przeżyć aby nie zostać kolacją dla bladych jak ściana, nieśmiertelnych wampirów. Ku swojemu szczęściu mają po swojej stronie wilkołaków - ludzi przemieniających się w wilki - zabójców wampirów.

Jednak ciekawa świata córka wodza wioski zastanawiam się co znajduje się poza murami. Nastolatka jednej nocy wymyka się z domu, nie spodziewajac się jednak tego, że wampiry na prawdę istnieją dopóki nie spotkała jednego z nich. Kto by sie spodziewal, że niebezpieczna istota skradnie mlodej Rosalie serce.
All Rights Reserved
Table of contents
Sign up to add Rosalie to your library and receive updates
or
Content Guidelines
You may also like
You may also like
Slide 1 of 10
Mate cover
Krwawy Książę cover
To deny the route II cover
~Walka o Lunę~ {bakudeku} {omegaverse} cover
Maybe in another universe // Jinx I Ekko cover
Blue Blood Roses | Taekook (Tales of Astoria pt.1) cover
PÓŁ KRÓLESTWA - MIŁOŚĆ / SMOKI / WAMPIRY cover
Prawdziwa Luna cover
Popioły [ZOSTANIE WYDANE] cover
Pełnia Krwi cover

Mate

42 parts Complete

- Skąd wiesz? - Wykrztusiła wreszcie, po pięciu minutach pustego wgapiania się we mnie. Miała duże orzechowe oczy poplamione jasną zielenią. Były hipnotyzujące. - Ty tego nie czujesz? Mój zapach na ciebie nie działa? Nie masz wrażenia słabości, przekonania, że musisz być przy mnie? Odsunąłem się, uświadamiając sobie, że wciąż zaciskam dłonie na jej kruchych ramionach. Była wychudzona, sweter wisiał na niej jak na wieszaku. Bałem się pofolgować własnym emocjom w obawie, by nie zrobić jej krzywdy - tak nie powinno być. Wilk powinien być silny. - Gdy spotykasz Mate, doskonale zdajesz sobie z tego sprawę. Dziewczyna odsunęła się ode mnie jeszcze o kilka kroków. Ciężko usiadła na kanapie, którą wcześniej to ja miałem nieprzyjemność zajmować i objęła się ramionami. Dlaczego wydawała się przy tym taka załamana? W końcu ku mojemu wielkiemu zdziwieniu parsknęła krótkim, trochę histerycznym śmiechem. Parsknęła śmiechem! - Bardzo ci współczuję - rzuciła. - Ty chyba naprawdę nie wiesz kim jestem.