minęły pierwsze miesiące roku szkolnego, i trzeba przyznać, że nikomu już się nie chce... czy jest więc cos bardziej porządnego niż wagary? oto książka, o której mam nadzieję nie dowiedzą się ani moji nauczyciele, ani rodzice... heh, takie życie. zawiera ona wiele sytuacji opartych na faktach autentycznych, od bazgroł w zeszycie, po ucieczki ze szkoły... *Dedykuję to Żółwikowi i kotletowi, mam nadzieję że mnie nie zabiją w tym roku szkolnymAll Rights Reserved