"Wiersze O Tym, Co Zostało Po Tobie".
Ten zbiór wierszy to opowieść o kimś, kto kiedyś był całym Twoim światem, a teraz istnieje jedynie w wspomnieniach. Każdy wiersz to zatrzymana chwila - uśmiech, spojrzenie, słowo, które wciąż brzmi w pamięci, choć czas odciął go od teraźniejszości. To zapis tęsknoty za tym, co już nie wróci, za emocjami, które raz były intensywne i żywe, a dziś pozostają cieniem dawnej bliskości.
Przez te wiersze przechodzi się razem z autorką przez fale wspomnień: radość, ekscytację, niepewność, ale też ból i smutek. To podróż przez serce, które stara się zaakceptować przemijanie i odchodzenie ludzi, którzy kiedyś byli całym światem. W tych słowach kryje się próba pogodzenia się z tym, że miłość może trwać w pamięci, nawet gdy osoba, która ją wywołała, stała się już częścią przeszłości.
To także zbiór czułości wobec wspomnień - te wiersze nie próbują zatrzymać tego, co odeszło, ale pozwalają mu istnieć w pięknie nostalgii. Są jak szept w pustym pokoju, echo czegoś, co kiedyś było intensywne i prawdziwe. Czytając je, można poczuć, jak serce wciąż bije tym rytmem, jakby wspomnienia miały własną wagę i kształt, jakby każdy ułamek przeszłości wciąż chciał zostać z nami, choć jego właściciel odszedł.
To zbiór o przemijaniu, o pamięci, o tym, że niektóre osoby zostają w nas na zawsze, nawet jeśli świat, który z nimi dzieliliśmy, zniknął. To zapis emocji, które są piękne i bolesne równocześnie - wiersze, które pozwalają poczuć, że bycie wrażliwym wobec przeszłości jest nie tylko naturalne, ale i konieczne, by zrozumieć siebie i swoje serce.
Urodziliśmy się w piekle, więc i tak nie upadniemy już niżej...
Obsesja nosi nie jedno, lecz dwa imiona: Sophia i Xavier.
On - dla świata: milioner, uwodziciel i charyzmatyczny biznesmen. W rzeczywistości: morderca, który z ofiar czyni dzieła sztuki. Niesławny paryski Ptasznik zawitał do Nowego Orleanu z konkretnym celem. Rozpoczyna grę, w której poleje się krew... dużo krwi.
Ona - wychowanka osobliwej akademii „Black Wings", która dla świata jest norą dla dziwaków, a naprawdę... kuźnią zawodowych zabójców. Rudowłosa piękność. Diablica, która mimo młodego wieku ma na koncie dziesiątki ciał.
Jedna noc. Jedno spojrzenie. Jeden taniec.
Tyle wystarczy, by wprawić w ruch machinę spustoszenia.
Ten duet to definicja gry w kotka i myszkę - z tą różnicą, że nikt nie wie, kto jest tu kim.